Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

Zawodnicy znoszą wszystko, czego MMA od nich wymaga, w nadziei, że pewnego dnia zdobędą mistrzostwo. Niezależnie od tego czy chodzi o najwyższy laur Ultimate Fighting Championship, czy też tytuł innej organizacji, pas okalający biodra zwycięzcy uprawomocnia wszystko, do czego on lub ona dążyli od pierwszej zawodowej walki.

Poniższa lista obejmuje dziesięć starć mistrzowskich, które według dziennikarzy strony Sherdog.com były najlepsze w dziejach mieszanych sztuk walki. To zestawienie może nie wyczerpywać tematu, ale wskazane pojedynki są bez wątpienia uważane za najciekawsze w historii.

Odcinek pierwszy, z miejscami od dziesiątego do szóstego, znajdziecie tutaj.

5. Donald Cerrone vs. Benson Henderson
WEC 43 „Cerrone vs. Henderson”
10.10.2009 | San Antonio, Teksas, USA

Henderson vs Cerrone

Henderson przejął szybko kontrolę nad walką i utrzymał ją aż do jednogłośnej decyzji na swoją korzyść, podczas gdy naładowany Cerrone robił wszystko, co w jego mocy, aby powrócić do walki.

„Smooth” pracował najlepiej w gardzie „Kowboja”. Benson wielokrotnie zdobył tę pozycję po obaleniach i atakował ciosami w ciało i głowę rywala, co dało mu wygraną w pierwszych trzech rundach na wszystkich kartach punktowych. Cerrone mógł zapisać na swoją korzyść nieco ofensywnych akcji na początku walki. W pierwszej odsłonie zaatakował trójkątem rękoma, a w drugiej – balachą. Poza tym został zepchnięty do obrony przed sprowadzeniami i uderzeniami „Bendo” w parterze. Czwarta pięciominutówka odwróciła losy pojedynku. Zawodnik z Kolorado ponowie zapiął trójkąt rękoma, który na pewno odebrał Hendersonowi nieco oddechu. Choć 25-latek uciekł – i uderzył potężnym prawym zaraz po tym – reprezentant MMA Lab nie był już tym samym fighterem. Cerrone nie dawał się już przewracać i uderzył niemal wszystkimi swoimi znaczącymi ciosami właśnie w rundach mistrzowskich.

„Kowboj” prawdopodobnie wiedział, że musi skończyć rywala i dał z siebie wszystko w ostatnich dziesięciu minutach starcia. Podopieczny Grega Jacksona unikał sprowadzenia za sprowadzeniem i złapał najciaśniejszą technikę tego wieczoru – balachę, która zmusiła Hendersona do kulania się, aby zmniejszyć ucisk na łokieć. „Smooth” uciekł do stójki w ostatnich sekundach walki, lecz Cerrone zasypał go wtedy gradem upkicków. Zawodnik z Kolorado zakończył kolejną próbą trójkąta rękoma i – oczywiście – dźwigni prostej przed ostatnim gongiem, lecz było to za mało, aby zniwelować przewagę  Hendersona z pierwszych piętnastu minut.

4. Anderson Silva vs. Chael Sonnen
UFC 117 „Silva vs. Sonnen”
07.08.2010 | Oakland, Kalifornia, USA

anderson-silva-vs-chael-sonnen

Silva miał pokonać Sonnena z zamkniętymi oczami, a skończyło się na tym, że „Pająk” wyrwał wygraną na dwie minuty przed końcem walki.

Jak to zwykle bywa w przypadku Amerykanina, droga do walki obfitowała w trash talk, który samozwańczy „Gangster z West Linn” rozpoczął od razu, gdy ogłoszono to zestawienie. Zgodnie z zapowiedziami, Sonnen zaprezentował wszystkim, iż jest w stanie sprowadzić mistrza. Jednak bardziej zaskakujące były obrażenia, które reprezentant Team Quest zadał w stójce. W końcówce Oregończyk roztrwonił przewagę z poprzednich czterech rund, kiedy to odklepał trójkąt nogami Silvy.

Pierwszy raz od przyjścia do UFC „Pająk” musiał zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem i ono przyniosło odpowiedzi na kilka pytań. Dominator wagi średniej spotkał się z Amerykaninem dwa lata później i skończył starciu w drugiej rundzie kolanem na korpus oraz ciosami po nim.

3. Rumina Sato vs. Caol Uno
Shooto „10th Anniversary Event”
29.05.1999 | Kanagawa, Japonia

uno

Walka wieczoru na galach organizacji MMA, które obchodzą jubileusz, muszą być spektakularne. Pierwsza japońska federacja zajmująca się tym sportem, Shooto, okrasiła dziesięciolecie istnienia walką Sato kontra Uno, a stawką był pas wagi półśredniej (w Shooto kategoria do 70 kilogramów).

Uno wchodził do ringu po 11 zawodowych walkach, z których przegrał tylko dwie w początkowej fazie kariery, ale Shooto zestawiło go z Sato z dość jasnymi intencjami. „Moon Wolf” walczył dla organizacji już dwanaście razy i w oczach wielu zapowiadał się na najbardziej interesującego zawodnika na świcie w kategorii do 155 funtów. To, co miało stać się przykładem na klasyczny niezwykle jednostronny pojedynek, okazało się wojną, z której zwycięsko wyszedł „Uno Shoten”. Po trzech rundach nieustannej akcji po obu stronach, Uno zwyciężył dzięki duszeniu zza pleców.

Zawodnik Uno Dojo znalazł się później dwukrotnie w UFC, gdzie przegrał między innymi z B.J. Pennem i Jensem Pulverem. Sato pozostał w Shooto i obiecał, że nie odejdzie, dopóki nie zdobędzie mistrzostwa organizacji. Choć próbował czterokrotnie sięgnąć po pas, w tym po raz drugi z Uno, nigdy nie zdobył tytułu.

2. Eddie Alvarez vs. Michael Chandler
Bellator Fighting Championships 58
19.11.2011 | Hollywood, Floryda, USA

Eddie Alvarez vs Michael Chandler

To wstyd, że ich pierwsze spotkanie zostało przyćmione przez inne niesamowite starcie – Dan Henderson kontra Mauricio Rua z UFC 139 – ale Alvarez z Chandlerem przebili je bojem, którego stawką był pas wagi lekkiej Bellatora. Osiemnaście minut niemal nieustannej bijatyki przyczyniło się nie tylko do opuchlizny i krwawienia obu zawodników, ale także wyznaczyło pewien standard dramatyczności, który powinien towarzyszyć pojedynkom mistrzowskim w MMA.

Zaraz po rozpoczęciu Chandler przejął kontrolę po tym, jak posłał na siatkę Alvareza lewym hakiem. Walka mogła się zakończyć już wtedy, lecz jak to zwykle bywa, kiedy walczy Eddie – reprezentant Blackzilians miał w zanadrzu parę sztuczek. Zawodnik z Filadelfii odpowiedział potężnym prawym i zamroczył pretendenta, zanim te zdołał pójść po obalenie. Ostatnie sekundy rundy znów mogły przynieść koniec Alvarezowi, ale i tym razem 27-latek przetrwał. W drugiej odsłonie obaj fighterzy skupili się na odzyskaniu energii, ale już w trzeciej ponownie do boju ruszył Eddie, kiedy jego przeciwnik zaczął zwalniać. Ówczesny mistrz dał popis umiejętności w stójce i nie pozwolił znanemu z zapasów przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł. Gdy rozpoczynały się rundy mistrzowskie czempion wydawał się mieć wszystko pod kontrolą. Jednak nagle role się odwróciły, kiedy Chandler trafił w szczękę Alvareza dwoma potężnymi prawymi, które nim wstrząsnęły. Pretendent poczuł krew i rozpoczął kanonadę z dosiadu. Podczas gdy filadelfijczyk rozpaczliwie szukał ucieczki, reprezentant Alliance MMA zdobył plecy i szukał duszenia.

Chandler zapracował na tyle, aby pas przeszedł na jego biodra. Następnie obronił tytuł dwukrotnie, po czym stracił go na rzecz dawnego mistrza po rewanżowym starciu – które nie ustępowało w niczym pierwszej konfrontacji – na Bellator 106.

1. Jon Jones vs. Alexander Gustafsson
UFC 165 „Jones vs. Gustafsson”
21.09.2013 | Toronto, Ontario, Kanada

Jon Jones vs Alexander Gustafsson

Wszystkie zachwyty nad tym niezapomnianym pojedynkiem są uzasadnione, niezależnie od tego, po której stronie się opowie. Niektórzy mówią, że wygrał Jones. Inni wskazują na Gustafssona. Wszyscy zgadzają się z jednym – tej walki nie da się zapomnieć.

Przez pięć rundy ci dwaj zawodnicy wagi półciężkiej zgotowali sobie nawzajem wojnę. Występ Szweda zszokował wielu, ponieważ podważył mit o tym, że Jonesa nie da się pokonać. Mistrz skończył z rozcięciem nad prawym okiem i obrzękiem wokół ust. Widoczne obrażenia poddały w wątpliwość dalsze panowanie 26-latka, kiedy rozpoczynały się ostatnie odsłony. W czwartej rundzie „Bones” wrócił do gry i prawie skończył Gustafssona świetną kombinacją ciosów. Od kolan po obrotowe uderzenia łokciem – wszyscy mogli oglądać wszystko, co najlepsze w Jonesie, ale pretendent wytrzymał do końca.

Summa summarum wszyscy trzej sędziowie wskazali na dotychczasowego mistrza. Rezultat niektórych zadowolił, a innych rozzłościł. „Bones” i „Mauler” spotkają się ponownie na UFC 178.

Autor oryginału: C.J. Tuttle/Sherdog.com

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.