Promotorzy ACB nie próżnują i na dwa miesiące przed dużą imprezą w Moskwie ogłosili hity swojego wydarzenia ACB 57: Payback, które odbędzie się dokładnie 15 kwietnia na stołecznych Łużnikach. Karta walk jest już praktycznie zapełniona, a w ostatnich dniach najlepsza rosyjska organizacja podała do wiadomości dania główne tej imprezy, w tym aż trzy starcia, gdzie stawką będzie pas!

W walce wieczoru kibiców czeka rewanż (roku) o tron wagi koguciej, gdzie rewelacyjny Dagestańczyk Magomed Magomedov (MMA 14-1) po raz drugi będzie musiał bronić trofeum w pojedynku z obiecującym 23-latkiem z Omska, eksplozywnym Petrem Yanem (MMA 6­­­­-1). W pierwszym starciu po niejednogłośnej decyzji górą był Dagestańczyk. Nie brakowało kontrowersji. Choć „papier” mówi inaczej, to bardzo wielu specjalistów i kibiców rosyjskiej sceny wskazywało tutaj na remis.

Nadal wakujący pozostaje tytuł mistrzowski ACB w wadze średniej. Do rozstrzygnięcia w tej kategorii miało dojść już w grudniu podczas gali ACB 50: Strombringer, jednak kontuzja Vyacheslava Vasilevsky’ego (MMA 28-5) pokrzyżowała plany matchmakera Ibragima Ismailova. „Slava” obiecał szybki powrót, jak tylko w pełni zaleczy niefortunny stan zapalny chrząstki. Teraz już wiemy, że będzie gotów stanąć naprzeciw Czeczena Alberta Duraeva (MMA 9-3) w kwietniu. Starcie to nosi miano konfrontacji na szczycie rosyjskiej wagi średniej, a jedynie brak Alexandra Shelmenko, Ramazana Emeeva i Anatoliya Tokova, którzy występują dla M-1, może pozostawiać mały niedosyt.

W najmocniejszej kategorii ACB, czyli wadze lekkiej posiadacz pasa, Czeczen Abdul – Aziz Abdulvakhabov (MMA 14-1) spotka się z talentem z Nowokuźniecka Andrey’em Koshkinem (MMA 16-5). Zawodnik klubu Berkut Grozny ostatnią i jedyną jak dotąd walkę przegrał w 2011 roku. W ACB jest niepokonany i notuje niewiarygodną passę 8 wygranych. Przekrojowy Koshkin nie może pochwalić się tak imponującą serią, ale ma na koncie skalpy m.in. naszego Adriana Zielińskiego, grapplera Vitora Nobregi czy solidnego zapaśnika Ramazana Emeeva. Mało kto pamięta, ale Rosjanin jest brązowym medalistą Mistrzostw Europy FILA w amatorskim MMA – w ćwierćfinale pokonał Damiana Herczyka.

W innym pojedynku dywizji lekkiej, zakontraktowany w ubiegłym roku przez ACB weteran Bellatora Alexander Sarnavskiy (MMA 35­-5) zmierzy się z mocnym Eduardem Vartanyanem (MMA 15­-3). Debiut w klatce ACB dla syberyjskiego „Tygrysa” nie był udany (KO z rąk Gadzhidaudova), ale przed końcem roku Sarnavskiy zrehabilitował się, dewastując Ramazana Emeeva. Vartanyan ma za sobą porażkę z rąk mistrza Abudlvakhabova, jednocześnie w listopadzie wspólnie z Alexandrem Shabliy’em dali jednną z najlepszych walk 2016 roku w rosyjskim MMA.

Oprócz tego na gali w Moskwie zobaczymy m.in. świeżo podpisanego Ormianina Akopa Stepanyana (MMA 24-8) – wzmocnienie kategorii koguciej. Były zawodnik Bellatora skrzyżuje rękawice z Kabardyjczykiem Mukhamedem Kokovem (MMA 10-2). Po epizodzie w UFC (porażki z Pestą i Gonzagą) na rosyjską scenę powróci pogromca Michała Andryszaka, mocno bijący Konstantin Erokhin (MMA 9-3). W ACB moskwianin zadebiutuje  w kategorii półciężkiej.

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.