Demian Maia, który po raz ostatni walczył w UFC w październiku 2017 myśli o tym, żeby niedługo wrócić do oktagonu, ale na razie nie ma jeszcze potwierdzonego żadnego starcia, ani potencjalnego przeciwnika.

Jeszcze wczoraj moja żona powiedziała mi, że nie wyglądam już jak zawodnik. Nie spędzam czasu w domu, zajmuję się wieloma innymi rzeczami. W odróżnieniu od innych zawodników ma na głowie 300 różnych biznesów. Chcę jednak wrócić. Trenuję już od jakiegoś czasu i chcę tego powrotu. Moi trenerzy rozmawiają z UFC, ale na razie nic pewnego nie zostało ustalone. W mojej wadze dużo się teraz dzieje, musimy więc poczekać.

Maia powiedział o tym w rozmowie z serwisem Combat i dodał, że zawalczy oczywiście z każdym, jednak podał również dwa nazwiska fighterów, którzy byliby dla niego interesującym wyzwaniem.

Są zawodnicy w mojej wadze, których bardzo podziwiam. To są tacy ludzie jak Donald Cerrone czy Robbie Lawler, którzy wydają się być w tym sporcie od zawsze, tak samo jak ja. Nie ma jednak znaczenia z kim będę walczył. Ważne jest, żeby wygrać. Na tym chcę się skupić.

 

3 KOMENTARZE

  1. Nie ma znaczenia z kim będę walczył. Ważne, żeby wygrać – kurwa, ci Brazylijczycy, to nawet jak są trochę mądrzejsi, to mają talent do prawienia takich komunałów.


    To se zawalcz z Lobovem i dupy nie zawracaj.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.