„Jego styl walki jest odpowiedzią na takie ciosy” – John Kavanagh o obawie McGregora przed urazami

12

John Kavanagh, trener Conora McGregora już od dłuższego czasu zajmuje się kwestiami związanymi z urazami głowy wśród fighterów. W rozmowie z irlandzkim serwisem Independent powiedział, że jest to coś co martwi go najbardziej w sportach walki.

Zaburzenia poznawcze i neurologiczne wywołane urazami głowy, to coś co niepokoi mnie najbardziej w sportach walki. Są to jednak obawy wszystkich zawodników, ponieważ na tym poziomie współzawodnictwa ryzyko jest bardzo realne.

Kavanagh przyznał również, że obawy przed podobnymi urazami spowodowały, że Conor McGregor wypracował styl walki, który w jakimś stopniu zapobiega takim urazom.

Myślę, że na palcach dwóch rąk można policzyć czyste ciosy na głowę, które w swojej karierze przyjął Conor. Jego styl walki jest odpowiedzią na takie ciosy. Conor nie wdaje się w bójki i niepotrzebne wymiany cisów. Jego styl jest bardzo defensywny. Ten styl powstał z niechęci do porażek, niechęci do przyjmowania ciosów na głowę i powstawania ewentualnych urazów.

____________
Wszystkie walki karty głównej UFC, największej organizacji MMA na świecie – oglądaj na żywo tylko na antenie Extreme Sports Channel.
MMAStore-at-MMARocks_MT02

12 KOMENTARZE

  1. Myślę, że na palcach dwóch rąk można policzyć czyste ciosy na głowę, które w swojej karierze przyjął Conor.

    Summon @Masta . A ja uważam, że można policzyć te ciosy na palcach jednej ręki. Jak Ty uważasz?

  2. Summon @Masta . A ja uważam, że można policzyć te ciosy na palcach jednej ręki. Jak Ty uważasz?

    Sorry sram teraz. Policzę później.

  3. Sorry sram teraz. Policzę później.

    Ja nie wiem… . Wszyscy z Cohones srają w tym samym momencie. Czyżby zwiastun gównoburzy?

  4. Nie wystarczy mi palców, żeby policzyć ciosy, które conur zebrał w walkach z diazem. John to jakiś jebany mutant, skoro ma tyle palców

  5. mendes jak na takiego midgeta ladnie go napierdalal. twardy ma leb skurwiel

    Tak z perspektywy czasu to Mendes jeszcze większy ( :mamed: ) przekocur niż by sie mogło wydawać. Wystarczy spojrzeć na pacyfikacje Alvareza

  6. :deniro:

    Dobry przypominacz nie koncentrując się tylko na Diazie. Sam już gdzieś odpłynąłem z tą walką a przecież super widać jak Conor był obijany całą walkę…. dopóki było paliwo. W sumie to już trafiła kosa na kamień dwa razy, na Mendesa i Diaza a jeden i drugi jakoś nie zadał największych obrażeń w parterze a przecież w stójce.