Anthony Pettis, który podczas gali UFC 226 pokonał w pięknym stylu Michaela Chiesę, podczas spotkania z mediami po walce powiedział, że czuł się w starciu bardzo pewnie i od początku szukał skończenia przed czasem.

Czułem się bardzo pewnie i pokazałem to w walce. To dla mnie wielkie zwycięstwo, bo zawsze szukam skończenia przed czasem. Nie ważne czy walczę w stójce czy jesteśmy z rywalem w parterze. W tej walce to było tylko kwestią czasu. Wiedziałem, że on jest większy ode mnie, potrzebowałem więc czasu na skończenie i tak też zrobiłem.

Pettis dodał również, że teraz chciałby zmierzyć z kimś z pierwszej piątki rankingu UFC i wymienił dwa nazwisk: Eddie Alvarez i Dustin Poirier.

Mam teraz za sobą zespół świetnych ludzi. Mój młodszy brat zanotował również wspaniałe zwycięstwo. Będę więc parł naprzód. Od dawna powtarzałem, że nie mam zamiaru walczyć z nikim spoza pierwszej dziesiątki, a teraz chcę pojedynku z kimś z pierwszej piątki rankingu. Jestem byłbym mistrzem i chcę odzyskać szacunek, na który pracowałem.

Zapytany przez dziennikarzy o szansę walki o pas, Pettis odpowiedział:

Jedno dobre, imponujące zwycięstwo powinno mi zapewnić walkę o pas. Bracia Pettis są teraz na fali i obaj chcą zostać mistrzami.

15 KOMENTARZE

  1. Co Ty pierdolisz wogole?

    Miałem na myśli ze dobry zapaśnik poprostu może go spychać do siatki przez 15 min. Sorry man. I mam Nick baba, nie wogul

  2. Od dawna powtarzałem, że nie mam zamiaru walczyć z nikim spoza pierwszej dziesiątki

    Obawiam się, że lada chwila sam może być poza pierwszą dziesiątką.

    Ostatnie zwycięstwo ładne, ale wg mnie era Pettisa minęła bezpowrotnie

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.