Seminarium z Thierrym Sokoudjou w Warszawie 30-31 maja i 01 czerwca 2008.

Po raz pierwszy w Polsce mogliśmy w Polsce gościć gwiazdę UFC na 3 dniowym Seminarium Szkoleniowym.

Thierry przyleciał na zaproszenie Pawła Nastuli swojego przyjaciela z treningów i idola z czasów gdy trenował Judo jako młody chłopiec.

Seminarium poprzedziła krótka akcja informacyjna ale sporo ludzi nie dowierzało, by gwiazda tego formatu zechciała przylecieć do Polski i szkoliła polskich zawodników i trenerów.
Jednak okazało się iż przy wielkich chęciach i pomocy wielu osób jest to możliwe i realne.
Thierry przyleciał nawet kilka dni wcześniej niż samo seminarium i to zaraz po swojej wielkiej wygranej na UFC 84 z Kazuhiro Nakamurą!
To było niesamowite dla fanów w Polsce, w sobotnią noc walczył a w środę 28-go maja już był w Warszawie i trenował w klubie Pawła Nastuli następnego dnia. Prawdziwy profesjonalista i świetny przykład dla polskich zawodników.

Zanim doszło do seminarium Thierry udzielił kilku wywiadów polskim mediom ale MMA dopiero zdobywa masową popularność w Polsce i największe media nie zauważyły wizyty tego formatu gwiazdy.
Może to i lepiej, bo pewnie Sokoudjou nie mógłby się opędzić od pytań i fotoreporterów.

W piątek 30-go maja Thierry pojawił się w klubie Nastula Judo Fitness Club prosto z konferencji prasowej i na lekkim zmęczeniu gdy większość uczestników Seminarium w przejęciu oczekiwała na niego.
Thierry był zmęczony trochę podróżą i różnicą czasu między Kalifornią a Warszawą ale w momencie kiedy powiedział: „jestem Thierry Sokoudjou i poprowadzę z wami seminarium” zmęczenia nie było widać!
Thierry od razu narzucił mordercze tempo rozgrzewki i zaskoczeni uczestnicy seminarium zostali po prostu wkręceni w matę Nastula Judo Fitness Club! Ćwiczenia po 10,9,8, itd. powtórzeń dały im ciężki pogląd jak trenują zawodowi fighterzy w grupie Team Quest!

Tętno wielu zawodników już po paru minutach sięgało zenitu a trening zapowiadał się na wyjątkowo ciężkie przeżycie. Thierry w stylu starego mistrza sam brał udział i wykonywał ćwiczenia mówiąc ciałem „ja potrafię to wytrzymać po wyczerpującej podróży to i wy musicie to wytrzymać”! I ludzie to zrozumieli.
Nikt nie narzekał w końcu Thierry też musiał zrozumieć, że tutaj wszyscy chcą mu pokazać jak są twardzi.
Po rozgrzewce zaczęły się ćwiczenia walki z cieniem a potem w parach technika i poprawianie błędów. „Afrykański Zabójca” pokazał swoje ulubione techniki uderzeń i sprawnie łączył je w wersje kombinacyjne w parach.
Wyglądało to jak sprawdzony profesjonalny system: pokaz Thierriego z wybranym uczestnikiem, potem ćwiczenie elementu w parach i poprawianie techniki każdego zawodnika.
Widać było doskonałe wyczucie rytmu i przyspieszenie akcji Sokoudjou w każdym momencie kiedy chciał to zrobić. Przy jego sile to groźne dla każdego zawodnika na świecie!

Przyjemnie było zobaczyć jak Thierry z ogromnym przejęciem chce pokazać i przekazać to co potrafi. Pot lał się plecach Thierry,ego ale i uczestnicy seminarium ledwo żyli zanim doszło do praktycznej części czyli lekkiego sparingu.
Tutaj Thierry pokazał wielką klasę dostosowując swoją siłę, technikę i szybkość do każdego uczestnika. Sparował niemal z każdym kto miał ochotę i dawał powalczyć i poczuć każdemu uczestnikowi,  iż on też może walczyć z wielka gwiazdą Pride i UFC. To było wspaniałe!

Całość pierwszego dnia zakończyła się lekkim strechingiem i odpowiedziami na pytania.
Widać było że z obu stron zostały przełamane lody i z wzajemnym szacunkiem wszyscy rozumieli po co tu są na tym seminarium. Ludzie mogli wreszcie stać,  pogadać i zobaczyć z bliska człowieka znanego tylko z TV.
Thierry okazał się nie tylko „Predatorem”„Afrykańskim Zabójcą” ale przede wszystkim chłopakiem takim jak większość uczestników seminarium z jedną różnicą: widać było dojrzałość, profesjonalizm i skupienie na tym co robi.
Po treningu na Thierry,ego czekał już masażysta i obowiązkowo udał się on na sesję w pomieszczeniu klubowym a dopiero potem odpoczynek po męczącym dniu. Uczestnicy wychodzili zmęczeni ale zadowoleni ze wspólnego treningu z gwiazdą.  I tak minął pierwszy dzień seminarium.

Drugiego dnia seminarium poszło już dużo łatwiej i sprawniej. Główny cel to obalenia i grappling wszystkim bardzo odpowiadał biorąc pod uwagę specjalistów jiu-jitsu i submission.
Na treningu pojawili się też zawodnicy z MCC i Thierry mógł pokazać większy repertuar swoich możliwości ale wszystko odbyło się z dużym szacunkiem i profesjonalnym podejściem.
W między czasie na treningu pojawił się Paweł Nastula i rozmawiał z wszystkimi uczestnikami seminarium.
Po zajęciach tradycyjnie było dużo pytań luźnych rozmów i objaśniania aspektów techniki oraz różnic walk w UFC a w innych federacjach.
Thierry cierpliwie objaśniał niuanse i swoje spojrzenie na walki i techniczne zagadnienia.
Wszyscy słuchali z przejęciem i nikt nie chciał opuszczać sali po zajęciach. Thierry tradycyjnie odbył masaż  po treningowy i kolejny emocjonujący dzień został zakończony.

Po zakończeniu seminarium wszyscy uczestnicy otrzymali podpisane przez Thierry,ego i Pawła Nastulę pamiątkowe dyplomy osobiście z rąk Pogromcy Gwiazd i pozowali do pamiątkowych zdjęć z mistrzem oraz grupowo.
Panowała bardzo dobra atmosfera pomiędzy uczestnikami a prowadzącym seminarium Sokoudjou. Wszyscy życzyli mu powodzenia w kolejnych pojedynkach w UFC!

Wspaniałe przeżycie stało się faktem dla uczestników a sam Thierry Sokoudjou dobrze zaprezentował swoje umiejętności oraz godnie zaprezentował Team Quest jako miejsce gdzie najwięcej nauczył się jako zawodnik.

Dziś wiemy już, że przyjdzie nam gościć Thierry,ego Sokoudjou na jesieni po jego walce z …z kimś wielkim i z kimś wielkim być może Thierry odwiedzi Polskę ponownie!

I kilka słów do Niego od nas, które już usłyszał: pamiętaj, że kiedy będziesz walczył przeciw tym wszystkim wielkim fighterom, których napotkasz na swojej drodze, serca wielu polskich fanów, Twoich fanów w Polsce będą biły mocniej! A kiedy pokonasz ich wszystkich wspomnij nas i uczcij naszą pamięć! Good luck Thierry!

Galeria zdjęć na stronie: Afrykańskiego Zabójcy