Edson Barboza po dwóch ciężkich przegranych nie zamierza zwalniać tempa. Brazylijczyk w wywiadzie dla MMAFighting.com stwierdził, że chce szybko wrócić do oktagonu UFC po ostatniej porażce przez TKO z Kevinem Lee. Przypomnijmy, iż przed Lee jego przeciwnikiem był Khabib Nurmagomedov, z którym przegrał przez decyzję.

Moim planem jest jak najszybszy powrót. Kocham to co robię i nadal jestem zmotywowany, głodny treningu i rozwoju. Chcę zawalczyć jeszcze dwa razy w tym roku.

Zebrałem ostatnio sporo ciosów. To zabawne, że teraz nagle jestem wojownikiem, który nie rezygnuje w walkach i potrafi przyjąć cios. Po walce z Cerrone wszyscy przecież stwierdzili, że mam szklaną szczękę. Chcę szybko wrócić do rywalizacji. Nawet dzisiaj już trenowałem Wrócę i znowu dam z siebie wszystko.

Nadal jestem jednym z najlepszych w dywizji. Moja kategoria jest wypełniona talentami. Mam wrażenie, że od lat jest bardzo podobna. Nie jestem teraz blisko walki o pas, ale nadal jestem w topie.

Wierzę, że mogę pokonać każdego w dywizji. Dlatego też źle się czuję po tych porażkach – wiem, iż mogłem wygrać z tymi rywalami. Nie obchodzi mnie co myślą inni. Ja wiem, że mogę pokonać wszystkich w mojej kategorii wagowej.

14 KOMENTARZE

  1. Barboza to jest konkret koleś z charakteru co by nie mówić. Wystarczy spojrzeć na jego rekord. Same walki z mega dzikami i nigdy nie odmawia starć.

  2. Tylko nie znowu z zapasiorem,dawac mu Gaethje i ogień!

    Gaethje zapowiada powrót do zapasów po ostatnich porażkach 😀

  3. Jeden z nielicznych brazoli który ma u mnie wieczny szacunek. Szkoda w chuj że kutasiarz Lee przeżył tą obrotówkę.

  4. Zmienić dyscyplinę, nauczyć się zapasów or gtfo!

    Dawać mu zapaśników do skutku, to nie rok 2008

    Gość przegrał z dwoma prawdopodobnie najlepszymi zapasiorami w dywizji. Przedtem miał groteskowo wręcz wysoki procent wybronionych obaleń. Widzę trolling mocno w stylu sherdoga.

  5. James Vick. Gość ma 9-1 w UFC a jest dopiero na 11-stym miejscu. Dlaczego? Bo ludzie powiedzą: bo nie pokonał nikogo z topu. Bo nie dostał nikogo z topu – poza Beneilem Dariushem, z którym przegrał. Powinien walczyć z Edsonem Barbozą, by móc się wspinać wyżej. Bo z kim ma wygrywać i walczyć James Vick, żeby awansować? Najlepiej z gościem po porażce lub dwóch z topu dywizji. A gdyby Edson walczył z Gaethje? Bez sensu, top 7 walczyłby ciągle między sobą, hermetyczne grono i ciężko byłoby nowym zawodnikom awansować wyżej. Tony, Khabib i Lee jakoś doszli wyżej, a to są zawodnicy topowi. Ale musieli stoczyć dużo walk, zanim weszli tam, gdzie są. Edson Barboza vs James Vick.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.