W minionym roku w świecie MMA stało się, jak zwykle, wiele i czasami ciężko było nadążyć. Tym niemniej cała nasza redakcja zebrała się by wyróżnić to co w 2009 było najlepsze, aż w 20 kategoriach. W trosce o tych co łatwo się rozpraszają podzieliliśmy kategorie na trzy części i dziś prezentujemy pierwszą z nich.

Organizacja roku: Ultimate Fighting Championship


Rok temu, przyznając nagrodę najlepszej organizacji UFC, napisaliśmy, że tamten okres bezdyskusyjnie należał do nich. Dziś można napisać, że rok 2009 był jeszcze bardziej bezdyskusyjnie zdominowany przez UFC. Organizacja braci Fertitta pobiła wszelkie rekordy popularności na pay-per-view sprzedając przez całe 12 miesięcy około 8 milionów subskrypcji. Na czele najbardziej lukratywnych gal stoi UFC 100, które sprzedało się 1,6 miliona razy i było największym wydarzeniem na PPV w tym roku, wyprzedzając walki bokserskie Manny’ego Pacquaio i Floyda Mayweathera. Oktagon po raz pierwszy zawitał do właściwej Irlandii oraz Niemiec i położono podwaliny pod dalszą ekspansję. Wreszcie, dzięki obecności Kimbo Slice’a, UFC zorganizowało kilka walk, które wdarły się do czołówki zestawienia najbardziej oglądanych pojedynków w historii amerykańskiego MMA.

Siostrzana promocja UFC, World Extreme Cagefighting, nie pobiła swoich rekordów z 2008 roku ale podtrzymała reputację produkowania gal wypełnionych świetnymi walkami. Warto też wspomnieć o Strikeforce, które zorganizowało kolejną galę ogladaną w ogólnodostępnej telewizji w Stanach (CBS) i wyrosło na oczywistą organizację „numer 2” na świecie.

Laureat 2008: UFC

Gala roku: WEC 41


WEC miało kilku poważnych kandydatów do tej nagrody ale najbardziej niezapomnianych wrażeń dostarczyła redakcji 41. gala tej organizacji, która odbyła się 7 czerwca 2009 w Sacramento. W walce wieczoru, o miano najlepszego piórkowego na świecie, zmierzyli się mistrz Mike Thomas Brown i ogromny faworyt lokalnej publiczności Urijah Faber. Choć sędziowie jednogłośnie orzekli zwycięstwo Browna wynikami 49-47, 49-47 i 48-46 nie oddaje to dramatyzmu i atmosfery, które towarzyszyły walce, w której Faber przez cztery rundy dzielnie walczył z złamanymi rękami. Najliczniejsza publiczność w historii WEC, 13,027 ludzi, obejrzało też m.in. sensacyjnego Jose Aldo, który znokautował Cuba Swansona latającym kolanem w osiem sekund, ekscytującą bójkę między Scottem Jorgensenem i Antonio Banuelosem, latający trójkąt Setha Dikuna i Josha Grispiego poddającego legendarnego Jensa Pulvera.

W naszym wewnętrznym głosowaniu niektórzy wskazywali również na WEC 42, gdzie Brian Bowles w zaskakujący sposób pokonał Miguela Torresa, na kamień milowy jakim było UFC 100 i na Strikeforce: Evolution z fenomenalnym starciem Gilberta Melendeza z Joshem Thomsonem.

Laureat 2008: UFC 92

Wydarzenie roku: UFC 100


W poprzednich wpisach znalazły się urywki wyjaśniające dlaczego „setna” gala UFC była tak szczególna. Nie chodzi tylko o wartość sportową choć była to bez wątpienia najsilniej obsadzona gala UFC minionych 12 miesięcy. Gala z okrągłą liczbą zaczęła żyć własnym życiem i zainteresowała ludzi normalnie nie śledzących wydarzeń ze świata MMA. Zuffa zdecydowała się zrobić z tej okazji wielkie święto MMA w Las Vegas organizując dzień przed wystawę „Fan Expo”, na której stawiły się tłumy kibiców. Te tłumy przełożyły się na wpływy z bramki w wysokości ponad 5 milionów dolarów i rekord popularności na pay-per-view. 1,6 mln jednostek w jakich rozeszło się UFC 100 pobiło stary rekord MMA ustanowiony przez UFC 66 pod koniec 2006 r. i ustępuje tylko absolutnie największym walkom bokserskim.

Stanowiąc żywe świadectwo siły liczb i marki UFC gala z numerem 100 stała się największym wydarzeniem roku. W jej cieniu znalazły się historię o upadku Affliction, zatopionej przez mocz Josha Barnetta, losy Fedora Emelianenki, który po upadku tamtego cyklu znów nie trafił do UFC wybierając Strikeforce i pokazując się amerykańskiej publice w CBS oraz wszystkie kontrowersyjne decyzje sędziowskie, które pod koniec roku zdarzały się niemal na każdej gali.

Występ roku: Anderson Silva przeciw Forrestowi Griffinowi, UFC 101

Brazylijczyk wyszedł do tej walki po dwóch jednostronnych ale w opinii wielu nużących zwycięstwach nad Thalesem Leitesem i Patrickiem Cote. Griffin, czołowy półciężki, miał być przeciwnikiem, który wreszcie nie będzie uciekał od Silvy i próbował desperackich obaleń. W rzeczy samej Griffin chciał walczyć. Chciał, ale został brutalnie upokorzony. Anderson Silva, z opuszczonymi dłońmi, niczym w Matrixie unikał ciosów przeciwnika samemu posyłając go na deski kilkukrotnie. Griffin trafił 1 cios na 35 wyprowadzonych i kiedy Silva rozłożył go po raz kolejny po 200 sekundach walki Griffin uniósł ręce przed twarz sygnalizując, że ma już dość. I nikt już nie pamiętał o walce z Leitesem.

Przez 12 miesięcy w walkach na najwyższym poziomie do takiej dominacji zbliżył się jedynie B.J. Penn w starciu przeciw Diego Sanchezowi. Nawet lanie jakie Hawajczykowi spuścił Georges St-Pierre nie zrobiło na redakcji takiego wrażenia jak występ „Pająka”.

Runda roku: 1 runda walki Hideo Tokoro vs. Abel Cullum, DREAM.9

Jakby pomyśleć o tym szansę, że 10-cio minutowa runda zostanie „rundą roku” są zdecydowanie niższe niż w wypadku tradycyjnych rund 5-cio minutowych. Tym niemniej takiej sztuki dokonali walcząc w Japonii Hideo Tokoro i Abel Cullum. Obaj fighterzy przez 10 minut przerobili kilka poddań, niemal wszystkie standardowe pozycje w BJJ i zdążyli na dokładkę powymieniać kilka kombinacji w stójce. W skrócie ta runda miała wszystko czego fan MMA mógłby chcieć od świetnej rundy, tylko że dwa razy więcej i dwa razy dłużej.

W formacie pięciominutowym najwięcej uznania znalazła pierwsza runda pojedynku Randy’ego Couture’a z Antonio Rodrigo Nogueirą.

Wejście roku: Jason Miller na DREAM.9

Ring Girl roku: Arianny Celeste

Laureatka 2008: Arianny Celeste

Jedyny człowiek na świecie, który wkręcił się w MMA walką Arlovski vs. Eilers. Poliglota. Entuzjasta i propagator indonezyjskiego przemysłu tekstylnego. Warszawiak od kilku pokoleń i dumny z tego faktu. Nie zawsze pisze o sobie w trzeciej osobie ale kiedy to robi jest to w polu biografia na MMARocks.pl