foto UFC.com

Jak informuje Dave Meltzer najnowszym numerze Observera pierwsze, dość niedokładne, szacunki wskazują, że niedzielna gala UFC 111: St. Pierre vs Hardy sprzedała 850 tys. płatnych subskrypcji. Jeśli ten dane się potwierdzą, UFC 111 jeżeli chodzi o sprzedaż PPV byłoby szóstym UFC w historii organizacji (za UFC 100, 66, 91, 92, 94). Co więcej gala znacząco przebiłaby w Ameryce Północnej największe jak na razie tegoroczne PPV bokserskie Pacquio vs. Clottey (700 tys. PPV) oraz prawdopodobnie odbywającą się dzień po UFC 111 największą doroczną galę WWE Wrestlemanię 26 (trudno się spodziewać wyniku powyżej 700-800 tys.). Trochę niespodziewanie, po bardzo słabych wynikach trzech ostatnich gal, UFC zamknie pierwszy kwartał 2010 z lepszym wynikiem niż rok temu, ok. 1640 tys. PPV w tym roku do 1620 tys. w ubiegłym, chociaż to zasługa tego, że w 2009 roku jedna z czterech gal od stycznia do marca była transmitowana w Spike, a nie na PPV.

Co ciekawe Meltzer zauważa też dość zaskakującą zależność między wynikami PPV, a oglądalnością godzinnych wprowadzeń do gal w telewizji Spike. Wygląda na to, że im więcej osób ogląda dwie darmowe walki, tym gorszy jest wynik PPV. Przykładowo wprowadzenie do UFC 109 obejrzała rekordowa liczba 1,7 mln widzów, a gala sprzedała tylko 275 tys. PPV, odwrotnie wprowadzenie do hitowego na PPV UFC 111 obejrzała rekordowo niska liczba 1,2 mln widzów.

Przy okazji wyniki oglądalności gali UFC Fight Night: Florian vs Gomi to średnio 1,6 mln widzów (rating 1,2), co jest raczej w dolnych granicach średniej dla wydarzeń w Spike TV. Natomiast pierwszy odcinek TUF 11 obejrzało 1,9 mln widzów (rating 1,5) czyli ponad połowę mniej niż debiut TUFa 10 z Kimbo (4,1 mln widzów / rating 2,9).

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.