michael chandler

Michael Chandler, były pretendent do pasa mistrzowskiego wagi lekkiej UFC, nie zgadza się z opinią, że zawodnicy MMA otrzymują zbyt małe wynagrodzenia. Chandler uważa, że każdy dostaje tyle, ile jest wart.

Michael Chandler, który szykuje się do swojej trzeciej walki w oktagonie UFC, wydaje się być zadowolony z pieniędzy jakie zarabia w oktagonie. W rozmowie z fanami został zapytany o to, czy fighterzy nie powinien wspólnie zawalczyć o to, aby zarabiać lepiej. Chandler nie zgodził z takim stawianiem sprawy i napisał:

Otrzymujemy tyle, ile jesteśmy warci w danej dziedzinie.

Oficjalnie nie wiadomo ile Michael Chandler zarabia w UFC. Żadna jego dotychczasowa walka nie odbyła się w miejscu, w którym sportowe komisje publikują informacje na temat zarobków zawodników.

Chandler to były mistrz kategorii lekkiej organizacji Bellator MMA, który postanowił spróbować swoich sił w oktagonie UFC. Michael udanie zadebiutował w klatce największej organizacji MMA na świecie, kiedy to na UFC 257 znokautował w pierwszej rundzie zawodnika czołówki wagi lekkiej, Dana Hookera.

W drugim boju dla UFC Michale zawalczył o pas wagi lekkiej, ale musiał uznać w klatce wyższość Charlesa Oliveiry.

Teraz Chandler ma zmierzyć się z Justinem Gaethje.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

10 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Raven

Maximum FC
Bantamweight

1,432 komentarzy 3,758 polubień

Tylko problem w tym, że zawodnicy zarabiają tyle, ile są warci pod kątem marketingowym, a nie sportowym (vide: Mighty Mouse), co oddala MMA od sportu i pcha w stronę rozrywki sportowej pokroju WWE.

Odpowiedz 12 polubień

MrRoshi

BAMMA
Bantamweight

799 komentarzy 1,250 polubień

Niech mu ktos zajebie w leb, bo ja to zrobie... :censored:

Odpowiedz polub

Mietek

Brutaal
Middleweight

559 komentarzy 471 polubień

Tylko problem w tym, że zawodnicy zarabiają tyle, ile są warci pod kątem marketingowym, a nie sportowym (vide: Mighty Mouse), co oddala MMA od sportu i pcha w stronę rozrywki sportowej pokroju WWE.

Zarobki mierzy sie tylko pod wzgledem marketingowym i dotyczy to kazdego sportu. Sport mial sie dobrze jeszcze zanim pojawily sie w nim pieniadze. Sportowiec nie ma obowiazku zarabiac, tak jak nikt nie ma obowiazku zostac sportowcem. Dzieki marketingowi ludzie zarabiaja dzisiaj na sporcie co jeszcze 30-50 lat temu bylo prawie niemozliwe. A to ze ludzie wola placic wiecej za rozrywke niz za ogladanie czystego sportu? Coz... zycie.

Odpowiedz 1 Like

Raven

Maximum FC
Bantamweight

1,432 komentarzy 3,758 polubień

Zarobki mierzy sie tylko pod wzgledem marketingowym i dotyczy to kazdego sportu. Sport mial sie dobrze jeszcze zanim pojawily sie w nim pieniadze. Sportowiec nie ma obowiazku zarabiac, tak jak nikt nie ma obowiazku zostac sportowcem. Dzieki marketingowi ludzie zarabiaja dzisiaj na sporcie co jeszcze 30-50 lat temu bylo prawie niemozliwe. A to ze ludzie wola placic wiecej za rozrywke niz za ogladanie czystego sportu? Coz... zycie.

Tylko, że np. w boksie naprawdę kozaccy skillsowo zawodnicy bronią się umiejętnościami i ludzie chcą ich oglądać ze względu na to co pokazują w ringu, a nie za to co pierdolą w Internetach. Nie przypominam sobie żeby taki PacMan czy Alvarez musieli odgrażać się rodzinom rywali, żeby zarabiać grube hajsy.

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...
maras

UFC
Middleweight

13,904 komentarzy 50,824 polubień

Czyli 90% z was jest po prostu chuja warta, aha.

Odpowiedz 2 polubień

Bambo

BAMMA
Featherweight

818 komentarzy 1,911 polubień

Tylko, że np. w boksie naprawdę kozaccy skillsowo zawodnicy bronią się umiejętnościami i ludzie chcą ich oglądać ze względu na to co pokazują w ringu, a nie za to co pierdolą w Internetach. Nie przypominam sobie żeby taki PacMan czy Alvarez musieli odgrażać się rodzinom rywali, żeby zarabiać grube hajsy.

Ale to już wina fanów, że chcą oglądać pseudo dymy a nie samych zawodników :fjedzia:

Odpowiedz polub

Raven

Maximum FC
Bantamweight

1,432 komentarzy 3,758 polubień

Ale to już wina fanów, że chcą oglądać pseudo dymy a nie samych zawodników :fjedzia:

Oczywiście, że tak, tylko dziwne, że taki Chandler jeszcze to przyklepuje, jakby to było naturalne, a nie patologiczne.

Odpowiedz 1 Like

Mietek

Brutaal
Middleweight

559 komentarzy 471 polubień

Oczywiście, że tak, tylko dziwne, że taki Chandler jeszcze to przyklepuje, jakby to było naturalne, a nie patologiczne.

Ale co przyklepuje. Sam powiedziales, ze Manny z Alvarezem zarabiaja duza kase. Chandler pewnie tez zarabia sporo a na koniec dnia liczy sie to ile sprzedasz biletow czyli dokladnie to co powiedzial Chandler. Zarabiasz tyle ile jestes wart.

Odpowiedz polub

Raven

Maximum FC
Bantamweight

1,432 komentarzy 3,758 polubień

@Mietek Chandler bez mrugnięcia okiem przyklepuje to, że najwięcej zarabia się za bycie kontrowersyjnym (bo wtedy jest większe zainteresowanie danym zawodnikiem), a nie za swoje osiągnięcia sportowe, w tym - jakby nie patrzeć - sporcie. Godzi się z tym, jakby to było naturalne, a nie jest. Ja wiem, że robi tak dlatego, że sam nie stroni od Internetów, Danka widać go lubi (szybki title shot) i kasa się u niego pewnie zgadza. Chodzi mi o to, że sportowcowi powinno chyba jednak zawsze - z samego założenia - zależeć, żeby zarabiać dobre siano, ale nie za robienie z siebie pajaca na portalach społecznościowych, tylko za to jak dobrym jest się w danym sporcie (bo to naturalny stan rzeczy). Nie sądzę żeby taki Lewandowski czy inny Messi wykazywaliby podobną do Irona "wyrozumiałość", gdyby nagle musieli zacząć zarabiać swoje miliony nie za to ile i jakich bramek nastrzelają w meczu, ale za to jakie pierdy wypisują w Necie, albo co kontrowersyjnego odpierdalają poza boiskiem.

Odpowiedz polub

click to expand...
T
Trolololo

Jungle Fight
Lightweight

270 komentarzy 145 polubień

Zarobki mierzy sie tylko pod wzgledem marketingowym i dotyczy to kazdego sportu. Sport mial sie dobrze jeszcze zanim pojawily sie w nim pieniadze. Sportowiec nie ma obowiazku zarabiac, tak jak nikt nie ma obowiazku zostac sportowcem. Dzieki marketingowi ludzie zarabiaja dzisiaj na sporcie co jeszcze 30-50 lat temu bylo prawie niemozliwe. A to ze ludzie wola placic wiecej za rozrywke niz za ogladanie czystego sportu? Coz... zycie.

W tenisie ziemnym nie ma znaczenia jak bardzo znany jesteś,za wygranie danej rundy turnieju jest z góry określona wypłata,sponsorzy to już inna bajka.

Odpowiedz polub