jose_aldo_pas

Mimo że Chad Mendes (MMA 16-2, 2. w rankingu MMARocks) robił wiele, by odebrać tytuł z rąk Jose Aldo (MMA 25-1, 1. w rankingu MMARocks), Brazylijczyk przetrwał kilka trudnych chwil i odpłacił rywalowi pięknym za nadobne.

Walka rozpoczęła się od niezwykle dynamicznych wymian w stójce, w których obaj zawodnicy trafiali naprawdę mocnymi ciosami. Co ciekawe, w początkowej fazie pojedynku nie znany na całym świecie ze znakomitych kopnięć Aldo, ale Mendes wyprowadzał więcej tego typu uderzeń. Pod koniec (a w zasadzie tuż po) pierwszej rundy doszło do kontrowersyjnej sytuacji, kiedy to mistrz trafił pretendenta dwoma ciosami po gongu.

W kolejnych rundach przeciwnicy skupili się już przede wszystkim na ciosach w stójce. Wynikiem takiej strategii były poważne zamroczenia, których doznali obaj zawodnicy, oraz niezamierzone faule ze strony Mendesa. Amerykanin trafił „Scarface” dwukrotnie w kroczę, a także dwukrotnie zaatakował palcami oczy Aldo. Niemniej, obyło się bez kar, a za to widzowie obejrzeli niezwykle pasjonujące widowisko. Brazylijczyk atakował nieustannie reprezentanta Alpha Male prostymi oraz nie pozwolił się sprowadzić na zmienię, poza jednym nic niewnoszącym obaleniem. Z drugiej strony, Mendes dalej operował celnymi kopnięciami i od czasu do czasu prześlizgiwał się przez gardę lidera Nova Uniao mocnymi sierpami. Było to jednak za mało, by przekonać do siebie sędziów. Po 25 minutach wszyscy trzej arbitrzy wskazali jednogłośnie (3 x 49-46) na dotychczasowego posiadacza pasa.

Dla Aldo była to już siódma obrona tytułu mistrzowskiego w UFC, od kiedy w 2011 roku zawodnik wraz z całą organizacją WEC przeszedł pod skrzydła Dany White’a. Tym samym „Scarface” pozostał jedynym fighterem spoza Stanów Zjednoczonych, który dzierży pas mistrzowski światowego potentata.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.