Alexander Volkanovski chciałby móc jeszcze raz zawalczyć o pas mistrzowski wagi lekkiej. Czempion kategorii piórkowej zdaje sobie jednak sprawę z tego, że szanse na kolejne takie starcie są niewielkie.

Alexander Volkanovski, mistrz wagi piórkowej UFC, dwa razy walczył z Islamem Makhachevem w kategorii lekkiej, ale nie udało mu się wygrać i zdobyć pas tej kategorii. W rozmowie z Arielem Helwanim Volkanovski odniósł się do tematu kolejnej walki o pas wagi lekkiej.

Jeśli dostałbym taką ofertę, to oczywiście, że zawalczyłbym o pas wagi lekkiej. Czy jednak zasługuję już teraz na walkę o ten pas? Oczywiście, że nie. Nie planuję też rywalizować przez kolejne dwa, trzy lata w tym sporcie. Może kolejne dwa, trzy zwycięstwa pozwoliłyby mi otworzyć drzwi do walki o drugi pas. Teraz jednak nawet o tym nie myślę, bo na to nie zasługuję. Oczywiście jeśli UFC odezwie się z informacją, że ktoś jest kontuzjowany w walce o pas, to chętnie wskoczę w zastępstwie.

Volkanovski wróci do klatki 31 stycznia. Podczas gali UFC 325 stanie do rywalizacji z Diego Lopesem. Będzie to drugie stracie tych zawodników. Panowie zmierzyli się po raz pierwszy w kwietniu 2025 roku. Volkanovski wygrał pojedynek na punkty i odzyskał pas mistrzowski wagi piórkowej.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

F
Faryzejusz

WSOF
Lightweight

3,226 komentarzy 8,510 polubień

Alex daj że se spokój... Obroń ten pas u siebie z Lopesem i odejdź w chwale póki jeszcze jest szansa na to.

Odpowiedz 2 polubień

d
deeil

Jungle Fight
Middleweight

346 komentarzy 779 polubień

Odchodzenie w chwale jest rzadkie, bo jeżeli jest zapotrzebowanie na usługi, które są dobrze płatne to jaki cel ma odmawianie walki?
Bo ktos kogo nawet nie zna, pomyśli ze psuje legendę, która sam zbudował? Mysle, ze większość na to leje.

Odpowiedz 5 polubień

p
p0l0lolo

Shark Fights
Lightweight

1,188 komentarzy 1,434 polubień

Odchodzenie w chwale jest rzadkie, bo jeżeli jest zapotrzebowanie na usługi, które są dobrze płatne to jaki cel ma odmawianie walki?
Bo ktos kogo nawet nie zna, pomyśli ze psuje legendę, która sam zbudował? Mysle, ze większość na to leje.

zwłaszcza że za coś trzeba żyć a w mma aż takich milionów nie płacą

Odpowiedz polub