UFC_logo

Zapowiadana od dłuższego czasu unifikacja strojów zawodników UFC stała się faktem. Przedstawiciele Ultimate Fighting Championship na specjalnej konferencji prasowej oświadczyli, że od lipca przyszłego roku firma odzieżowa Reebok będzie producentem oficjalnej odzieży dla zawodników największej organizacji MMA na świecie.

Lorenzo Fertitta powiedział:

Zawarliśmy umowę, która według nas zmieni oblicze mieszanych sztuk walki oraz samego UFC. Reebok wspólnie z UFC nadają nowy wygląd tej dziedzinie sportu.

Wprawdzie szczegóły finansowe sześcioletniego partnerstwa pozostają tajemnicą, ale przedstawiciele UFC oznajmili, że jest to najbardziej lukratywna umowa w historii organizacji niezwiązana z sprzedażą praw do telewizyjnej transmisji gal. Zdecydowana większość zysków ma trafić do zawodników, zaś sama federacja otrzyma tyle ile wymagać będzie wdrożenie i nadzorowanie całego przedsięwzięcia.

Jesteśmy bardzo dumni mogąc powiedzieć, że już od samego początku zdecydowana większość, o ile nie całość, zysków płynących z tej umowy będzie trafiało do zawodników. Będą one im wypłacane po każdej walce. O wysokości tej wypłaty będą powiadamiani na kilka tygodni przed walki, ale jej wymiar będzie uzależniony od ich miejsca w oficjalnym rankingu zajmowanym w dniu ważenia.

Reebok zaprezentuje całość ubioru dopiero w lipcu, ale już wcześniej pojawią się krótkie reklamy i stosowne ogłoszenia. Zdaniem Fertitty rozmiar zaangażowania producenta odzieży można porównać do tego, jaki włożony został w rozwój CrossFit.

Zgodnie z umową najszczodrzej opłacani będą mistrzowie, a wysokość wynagrodzeń reszty będzie uzależniona od rankingów. Zawodnicy zajmujący pierwsze pięć miejsc będą opłacani lepiej, niż ci z lokat od szóstej do dziesiątej. Pozostali będą otrzymywali wynagrodzenie „podstawowe.” Na ilość otrzymanych pieniędzy nie będzie rzutowało to, czy walka poszczególnego zawodnika będzie odbywała się na gali nadawanej w systemie Pay-Per-View, telewizyjnej, czy też będzie do obejrzenia za pomocą usługi UFC Fight Pass.

Będzie to dodatkowa motywacja dla naszych zawodników. Im więcej walk będą wygrywać, tym więcej będą zarabiać w ramach tego projektu.

Fertitta podkreślił, że każdy zawodnik otrzyma 20 procent zysków z sprzedaży gadżetów reklamowanych ich wizerunkiem. Dotyczy to również byłych zawodników organizacji.

Jako przykład Lorenzo podał obecnego mistrza wagi ciężkiej, Caina Velasqueza (MMA 13-1). Zapewnił on, że pomimo pewnego stopnia unifikacji, stroje poszczególnych zawodników zachowają dozę indywidualności.

Jeżeli potraficie wyobrazić sobie Caina Velasqueza, to zdajecie sobie świetnie sprawę, że nada on swojemu strojowi unikatową prezencję. Będzie on finansowo wynagrodzony w zależności od poziomu sprzedaży swojego stroju, a owe zyski będą dodatkiem do zarobków otrzymanych za walkę.

Oznacza to, że począwszy od gali UFC 189 obecni sponsorzy zawodników będą musieli wycofać swoje loga z ich ubioru. Dotyczy to zarówno stroju zawodniczego, jak również tego prezentowanego na oficjalnych wydarzeniach typu konferencje prasowe, ważenie, spotkania z fanami. Do lamusa odejdą również banery zawieszane na ścianach klatki, a członkowie narożników również będą zobligowani do noszenia specjalnych strojów. Obecnym sponsorom pozostanie wspieranie zawodników na inne sposoby.

Całe przedsięwzięcie nie odbiega od tego, co ma miejsce w innych ligach sportowych. Nie możesz wejść na koszykarski parkiet z logiem dowolnego sponsora na stroju. To tak nie działa. Doszliśmy do tego samego poziomu, co inni. Uważamy jednak, że ostatecznie zawodnikom to się opłaci.

Każdy z zawodników oraz członków narożnika otrzyma od UFC torbę Reeboka zawierającą m.in. spodenki, bluzy, koszulki, czapki, skarpetki oraz obuwie. Przybywając na halę, w której odbywać się będzie gala, zawodnik zastanie w szatni czekające na niego niezbędne wyposażenie do walki, tak jak ma to miejsce w sportach zawodowych.

UFC poinformowało zawodników o unifikacji strojów i jego skutkach jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem tego przedsięwzięcia. Według Fertitty odzew z ich strony był pozytywny.

Zdecydowana większość była pozytywnie do tego nastawiona z wielu powodów. Jest to dodatek do ich dotychczasowej działalności, a do tego panuje powszechne zrozumienie jak dodatnio to wpłynie na prestiż uprawianej przez nich dziedziny sportu, marki organizacji dla której walczą, a przez to ich samych – bo całość będzie prezentowała się znacznie bardziej profesjonalnie.

Zachowają swoich dotychczasowych sponsorów. Dodatkowo będą opłacani za noszenie oficjalnego stroju, co dla wielu z nich oznacza koniec z poszukiwaniem potencjalnego sponsora na ostatnią chwilę, co może być czasami bardzo stresujące. Staną się naszymi wspólnikami w zyskach, otrzymując prowizję z sprzedaży.

Współpraca opłaci się również obu stronom na płaszczyźnie wizerunkowej, gdyż część z dochodów z sprzedaży przygotowanej przez Reebok odzieży zasili konto fundacji Fight for Peace, której celem jest zwalczanie patologicznych zachowań związanych z przemocą i stosowaniem narkotyków przez mieszkańców najuboższych dzielnic Rio de Janeiro.

Zapewne sama unifikacja strojów jeszcze nie raz będzie przyczyną ostrych dyskusji w środowisku MMA, Fertitta jest w pełni przekonany, że stanowi ona ruch w odpowiednik kierunku i jest jednym z najważniejszych wydarzeń w historii UFC, porównywalnym z zakupem organizacji przez niego i brata w 2001 roku.

W pełni wierzymy, że jest to inwestycja, która będzie procentować przez lata, a która jest porównywalna z tą podjętą przez mnie i brata w 2001 roku. Przez cztery, pięć lat nie szczędziliśmy pieniędzy, sił oraz wysiłków by zbudować tą marę. Sądzę, że wszyscy świetnie na tym wyszliśmy. Dziś dostosowaliśmy się do zmian, jakie zaszły w tym sporcie i branży z nim związanej. To punkt zwrotny w jego historii, dzięki któremu przejdziemy na wyższy poziom.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.