Santiago Ponzinibbio, który podczas gali UFC Fight Night 140 zmierzy się z Neilem Magnym, uważa że to starcie jest ciekawe, ale podchodzi do niego z dużą dozą pewności siebie.

On jest twardy, ale go zabiję. Wykończę go. Jestem podekscytowany tą walką.

Ponzinibbio, który w swoim ostatnim boju pokonał Mike’a Perry’ego i ma aktualnie na koncie sześć zwycięstw z rzędu nie jest jednak przekonany, iż pokonanie Neila Magny przybliży go do walki o pas. W rozmowie przeprowadzonej dla serwisu MMAFighting został o to zapytany, ale w odpowiedzi roześmiał się i dodał:

UFC nie ma zasad. Uważam, ze zasługuję na starcie z kimś z pierwszej piątki rankingu. Przecież pokonał Nelsona, ówczesny numer 8 w 82 sekundy.

Gala UFC Fight Night 140, podczas której Ponzinibbio zawalczy z Neilem Magnym odbędzie się 17 listopada w Argentynie.

8 KOMENTARZE

  1. wkuł paluchy w oczy i liczy to jako wygraną???

    nie narzekaj na to UFC. Kim byś był, gdyby nie oni?

    dzięki temu kontraktowi wyrwałeś się z biedy i możesz pomieszkiwać w cywilizowanym kraju. Ach Ci imigranci…

  2. 82 sekundy.

    Jak to ladnie zakrzywia myslenie czytajacego. 82 sekundy. Dlaczego nie powiedzial pokonalem go w 1 minute i 22 sekundy:lol:

  3. UFC nie ma zasad. Uważam, ze zasługuję na starcie z kimś z pierwszej piątki rankingu.

    Idź do KSW, z miejsca walka o pas. :śmiech:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.