
Michał Oleksiejczuk (13-2, #6 w Rankingu PL) udanie zadebiutował w organizacji UFC, pokonując decyzją sędziów Khalila Rountree (6-3) w karcie wstępnej UFC 219.
Energicznie rozpoczęła się pierwsza odsłona, w której w żaden z zawodników nie probował oszczędzać sił i ruszył na swojego przeciwnika z ofensywą i mocnymi ciosami. Oleksiejczuk świetnie pracował na nogach i nie dawał się trafić żadnym z uderzeń Amerykanina. Aktywniejszy w pierwszej rundzie był Polak, który z każdą sekundą zyskiwał, gdyż Rountree trafił siły.
Wolniej pojedynek w drugiej rundzie rozpoczął Amerykanin, co wykorzystał Oleksiejczuk. Polak przez cały czas starał się zajmować środek Oktagonu i spychając rywala pod siatką atakować ciosami na wątrobę łączonymi z podbródkowymi i sierpami. Rountree z kolejnymi akcjami atakował coraz rzadziej i widać było jego zmęczenie pojedynkiem.
Oleksiejczuk wdał się w wymianę z rywalem na początku trzeciej rundy i widać było, że kilka uderzeń doszło do jego głowy. Młody Polak zachował się wtedy bardzo mądrze i bardzo szybko przeniósł akcję do parteru, gdzie z góry pracował nad kontrolą rywala. Oleksiejczuk był nawet blisko założenia duszenia zza pleców, jednak ostatecznie ze spokojem doczekał do końcowego gongu w pozycji z góry.






















