Iwo Baraniewski wszystkie swoje walki wygrał w pierwszej rundzie. Polak zawsze jednak szykuje kondycję na pełny dystans pojedynku i zapewnia, że na sparingach radzi sobie z nim dobrze.

Najdłuższa walka Iwo Baraniewskiego w zawodowej karierze trwała niecałe cztery minuty. W UFC – niecałe półtorej minuty.

W rozmowie z Arturem Mazurem w programie Klatka po klatce Baraniewski został zapytany o swoją kondycję w dłuższych starciach.

Coraz więcej trzaskamy tej wydolności, tej motoryki, skupiamy się, bo myślimy, że kolejna walka będzie starciem, które przetestuje moją kondycję, że będziemy wiedzieć, na czym stoimy. Bo na sparingach wygląda tak, że trzy rundy jestem w stanie fajne tempo mieć. Wiadomo, że w trzeciej rundzie gdzieś to zwalnia, ale dwie na pewno fajnym tempem mogę iść. Jak robimy piątki, to wiadomo, że w czwartej i piątej nie jestem już taki świeży, ale też to wytrzymuję, więc ciekaw też jestem, jakby to grało, gdy dojdzie stres, adrenalina, wielka publika i cała otoczka, że to walka na gali.

Baraniewski dodał również:

Nie jest tak, że skupiam się tylko na pięciu minutach walki i jak nie wyjdzie, to już jest po mnie, tylko zawsze się szykuję na trzy rundy.

Iwo Baraniewski zawodowe pojedynki toczy od roku 2023. Do UFC dostał się w zeszłym roku przez program Contender Series. Ostatni raz rywalizował w oktagonie na początku czerwca i szybko rozbił Juniora Tafę. Teraz Polak chce nieco odpocząć od startów i wrócić do rywalizacji bliżej końca roku.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

...wczytuję komentarze...

Avatar of Drzewo
Drzewo

UFC
Heavyweight

17,587 komentarzy 38,952 polubień