Chociaż walka Mike’a Tysona Royem Jonesem Jr. w założeniu ma być starciem pokazowym, nikt ostatecznie nie wie jak będzie ona przebiegać w ringu. W teorii zawodnicy mają nie dążyć do nokautu, ale zapowiedzi dobiegające z obu obozów wydają się temu przeczyć.

Rafael Cordeiro, trener Tysona, w rozmowie dla serwisu MMA Junki, przyznał, że jego podopieczny nie szykuje się do walki pokazowej. Normanie trenuje i sparuje jak do każdego innego pojedynku.

Dwie legendy w ringu wejdą tam po to, żeby szukać skończenia przed czasem. Walka będzie miała trzech sędziów punktowych i sędziego w ringu i musi mieć zwycięzcę. To nie będzie starcie pokazowe, ktoś musi je wygrać. Od początku do końca pojedynku będziemy chcieli go wygrać. Mike nie wychodzi tam, żeby robić pokaz, wychodzi, żeby walczyć. Oni obaj wyjdą do prawdziwej walki.

Cordeiro dodał też, że najbliższe starcie Tysona ma być jednym z wielu. Były mistrz wagi ciężkiej ma bowiem zamiar dalej walczyć. Chce pozostać aktywny, tak aby fani w kolejnym roku mogli ponownie zobaczyć go w ringu.

Legendy boksu zmierzą się z sobą 28 listopada podczas wydarzenia organizowanego w Los Angeles.

Wielki powrót do ringu Mike’a Tysona z Royem Jonesem Jr., będzie transmitowany w Polsce na antenie Polsatu Sport.

Zobacz również: Ngannou: „UFC musi znaleźć sposób, żeby waga ciężka ruszyła z kopyta”

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.