Francis Ngannou, który podczas niedawnej gali UFC w Pekinie przerwał złą passę dwóch przegranych z rzędu i znokautował Curtisa Blaydesa, tuż po starciu wskazał, że jednym z jego kolejnych rywali mógłby być Junior dos Santos. Ngannou miał zmierzyć się z Juniorem dos Santosem w przeszłości, jednakże ostatecznie nie doszło do tego pojedynku.

Podobnego zdania co do wyboru kolejnego rywala jest Fernand Lopez, trener Ngannou, który w rozmowie z serwisem Bloodyelbow powiedział:

Myślę, że Junior dos Santos jest winny Francisowi walkę, ponieważ mieli już wcześniej się z sobą zmierzyć, ale do starcia nie doszło. Myślę, że nadszedł czas, aby zobaczyć wreszcie ten pojedynek.

Co ciekawe, trener uważa również, że Francis ostatnią wygraną i przygotowaniami do walki pokazał, że wyszedł na prostą po swoich porażkach i ponownie zacznie się piąć na szczyt wagi ciężkiej.

Jestem pewny, że w następnym roku Francis zawalczyć o pas.

7 KOMENTARZE

  1. Ja taki pewny nie jestem chyba że w grę będzie wchodził wakat i potrzeba będzie dwóch pretendentów .

  2. Jeśli faktycznie zestawią go z Cigano i wygra, to jak dla mnie w kolejnej walce może się bić o wakat po Cormierze. Pewnie Miocicowi dadzą Lewisa do obicia, Makumba załatwi Cigano i zmierzą się w walce rewanżowej o wakat.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.