Trener Eric Albarracin: Henry w 145 funtach? Czemu nie?

Trener nowego mistrza wagi koguciej Henry’ego Cejudo (15-2-0)Eric Albarracin ma wielkie nadzieje na przyszłość swojego podopiecznego. W rozmowie z MMAFighting Amerykański zapaśnik przyznał, że przede wszystkim wszyscy oczekują większych pieniędzy dla „Triple C”, jest to nowy przydomek Henry’ego, gdyż posiada on tytuł mistrzowski UFC w wadze muszej oraz koguciej, a do tego dochodzi złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich z 2008 roku w Pekinie.

Cejudo będzie najpierw bronił pasa w dywizji, gdzie będą większe pieniądze.

Opowiadałem wam historię jak Henry podchodził do Demetriousa Johnsona. Każdy mówił mu, żeby sobie odpuścił to walkę ze względu na pieniądze, nie dostałby lepszej kasy. Po prostu powiedział teraz albo nigdy i zrobił to.

Wtedy z tamtej walki zarobił 80 tys. dolarów. Czas na porządną wypłatę. Fajnie, że ma już 21 funtów złota na pasach, ale musi teraz mieć coś takiego na swoim koncie bankowym.

Według Erica jego zawodnik i tak był wcześniej spokojny co do swoich zarobków, ale jeżeli większe pieniądze wiążą się z kolejną wyższą kategorią wagową, to są w stanie rozważyć propozycję.

145 funtów? Czemu nie? Ten gość nabiera mięśni szybciej niż jakikolwiek sportowiec. Widzieliście jego zdjęcia w tym tygodniu? Ma prawie 150 funtów.

Jeżeli potrójny mistrz chciałby spróbować swoich sił w kategorii piórkowej, to patrząc na obecnego króla 145 funtów- Maxa Hollowaya różnica warunków fizycznych byłaby znacząca. Max mierzy 180 cm zaś Henry 163 cm (według Tapology).

Dla mnie to tylko czysta rywalizacja. On wykonuje wspaniałą pracę. Pokonał Demetriousa, który miał 11 obron swojego tytułu. Później rozbił najlepszego koguciego wszechczasów, a następni poradził sobie z Moraesem na jednej nodze. Nikt z nich nie osiągnął złotego medalu. Jeżeli w jednym pokoju spotkasz Khabiba, Jonesa i DC to gwarantuję wam, przyznają mojemu zawodnikowi rację, że jest najlepszy w całym UFC.

11 KOMENTARZE

  1. Fakt, są to osiągnięcia olbrzymie. Jednak nadal nie tak wielkie jakie mają JJ czy DC. Ale z Maxem chętnie go obejrze.

  2. Trener Eric Albarracin: Henry w 145 funtach? Czemu nie?

    Trener nowego mistrza wagi koguciej Henry'ego Cejudo (15-2-0)Eric Albarracin ma wielkie nadzieje na przyszłość swojego podopiecznego. W rozmowie z MMAFighting Amerykański zapaśnik przyznał, że przede wszystkim wszyscy oczekują większych pieniędzy dla "Triple C", jest to nowy przydomek Henry'ego, gdyż posiada on tytuł mistrzowski UFC w wadze muszej oraz koguciej, a do tego dochodzi złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich z 2008 roku w Pekinie.

    Cejudo będzie najpierw bronił pasa w dywizji, gdzie będą większe pieniądze.

    Opowiadałem wam historię jak Henry podchodził do Demetriousa Johnsona. Każdy mówił mu, żeby sobie odpuścił to walkę ze względu na pieniądze, nie dostałby lepszej kasy. Po prostu powiedział teraz albo nigdy i zrobił to.

    Wtedy z tamtej walki zarobił 80 tys. dolarów. Czas na porządną wypłatę. Fajnie, że ma już 21 funtów złota na pasach, ale musi teraz mieć coś takiego na swoim koncie bankowym.

    Według Erica jego zawodnik i tak był wcześniej spokojny co do swoich zarobków, ale jeżeli większe pieniądze wiążą się z kolejną wyższą kategorią wagową, to są w stanie rozważyć propozycję.

    145 funtów? Czemu nie? Ten gość nabiera mięśni szybciej niż jakikolwiek sportowiec. Widzieliście jego zdjęcia w tym tygodniu? Ma prawie 150 funtów.

    Jeżeli potrójny mistrz chciałby spróbować swoich sił w kategorii piórkowej, to patrząc na obecnego króla 145 funtów- Maxa Hollowaya różnica warunków fizycznych byłaby znacząca. Max mierzy 175 cm zaś Henry 162 cm.

    Dla mnie to tylko czysta rywalizacja. On wykonuje wspaniałą pracę. Pokonał Demetriousa, który miał 11 obron swojego tytułu. Później rozbił najlepszego koguciego wszechczasów, a następni poradził sobie z Moraesem na jednej nodze. Nikt z nich nie osiągnął złotego medalu. Jeżeli w jednym pokoju spotkasz Khabiba, Jonesa i DC to gwarantuję wam, przyznają mojemu zawodnikowi rację, że jest najlepszy w całym UFC.

    Max ma 180 cm nie 175cm.

  3. Ch*lera. Niby Henry zasluguje jak najbardziej na szacunek. Zloto na olimpiadzie, DJ, TJ na koksie i teraz Moraes ktory w samym oktagonie wygladal jakby byl jego ojcem. Ale to pierdolotto o tym, ze nr 1 P4P, wizytowka UFC i ze musi zarabiac tyle ile ciezcy troche irytuje. Moze pierwszo troche pobronilby tych pasow, co? Tak robia prawdziwi mistrzowie. Ale nie on jest juz najlepszym wszechczasow i nic nie musi. Wkurzajace. Rozumiem, ze trzeba walczyc o swoje ale u goscia juz zaczyna powiewac pycha, a jak wiadomo pycha kroczy przed upadkiem.

  4. Musi spróbować, osiągnął już w chuj wiele, ale to jeszcze mieści się w granicach rozsądku. Natomiast jeśli jako złoty medalista olimpijski zostanie mistrzem UFC trzech kategorii wagowych, to moim zdaniem nikt już tego nie powtórzy nigdy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że muszą zlikwidują w piździec. Ciężko mi sobie wybrazić, że jakiś złoty medalista olimpijski zaczyna walczyć np w średniej, a potem idzie zaorać półciężką i ciężką, ogólnie poza totalnymi krasnalami to jest nie do zrobienia. Także wojna Cejudo, zwłaszcza dopóki w koguciej nie ma dobrego pretendenta.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.