jan błachowicz

Jan Błachowicz od lat powtarza, że przy okazji każdego obozu przygotowawczego do walki musi wyjechać w góry i tam trenować. Nie inaczej jest tym razem, mistrz UFC właśnie rozpoczął górską część przygotowań do kolejnego boju.

Jan Błachowicz powróci do klatki w marcu tego roku. Jego rywalem w oktagonie będzie Israel Adesanya, mistrz UFC wagi średniej. Nadchodzące starcie będzie pierwszą obroną tytułu w wykonaniu Polaka.

Polak właśnie rozpoczął obóz przygotowawczy w górach o czym napisał na Instagramie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Jan Blachowicz (@janblachowicz)

Przy okazji udzielił też wywiadu regionalnemu serwisowi Podhale Region, w którym został zapytany przez Macieja Zubka o swoje spojrzenie na walkę z Adesanyą.

To on wchodzi na mój teren i rzuca się na głęboką wodę. Oczywiście w żaden sposób go nie lekceważę. Jego dotychczasowy bilans walk robi wrażenie, ale teraz przybędzie mu kilogramów i zobaczymy czy to nie odbije się na jego dynamice i szybkości. Ja będę gotowy na każdy scenariusz jaki on na mnie przygotuje.

Do pierwszej obrony tytułu mistrzowskiego Jana Błachowicza dojdzie 6 marca na gali UFC 259.

Jan Błachowicz ma za sobą świetny rok w karierze. 15 lutego zmierzył się podczas gali UFC Fight Night 167 z Coreyem Adresonem i w pięknym stylu zrewanżował mu się za przegraną sprzed lat. 26 września natomiast wszedł do klatki z Dominickiem Reyesem. Starcie potrwało niecałe dwie rundy, a Jan Błachowicz pod koniec drugiej odsłony walki znokautował Reyese i zdobył upragniony pas UFC.

4 KOMENTARZE

  1. Byleby nie wdawac sie w jakies nonszalanckie ataki jak z Santosem, ubic w parterze i wrocic bez kontuzji do domu. I potem dac szanse Teixerie.

  2. Myśle, ze podobnie jak dustin z conorem, skupią sie na okopaniu nóg i żeber w pierwszej kolejnosci. Zminimalizuje dynamike i ruchliwosc israela, a pozniej mozna zacząć ubijanie kotleta jak nadarzy sie okazja. Chociaz jakimś duszeniem też bym nie pogardził.

  3. Myśle, ze podobnie jak dustin z conorem, skupią sie na okopaniu nóg i żeber w pierwszej kolejnosci. Zminimalizuje dynamike i ruchliwosc israela, a pozniej mozna zacząć ubijanie kotleta jak nadarzy sie okazja. Chociaz jakimś duszeniem też bym nie pogardził.

    :applause:A Janek ma ciętą łape i noge tym bardziej 😆

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.