Jon Jones, mistrz wagi półciężkiej UFC, po nieudanych negocjacjach dotyczących przejścia do wagi ciężkiej i walki z Francisem Ngannou, zapowiedział zwakowania pasa mistrzowskiego. Zawodnik wszedł też na medialną, wojenną ścieżkę z szefem UFC, który zarzucił mistrzowi, iż ten chciał dostać za kolejną walkę zbyt duże pieniądze. Dana White dodał też, że Jones nie musi walczyć, jak nie chce i nikt go do tego nie będzie zmuszał.

Zobacz również: Prezydent UFC krótko o zwakowaniu pasa mistrzowskiego przez Jona Jonesa

Jon Jones postanowił odpowiedzieć szefowi UFC i napisał w mediach społecznościowych.

To nie jest kwestia tego, że nie chcę walczyć. Poświęciłem temu przecież całe swoje życie. Problem polega na tym, że nie mogę iść nigdzie indziej.

Na razie konflikt między UFC i Jonesem nie został rozwiązany, ale Mike Winkeljohn, trener Jones uważa, iż ostatecznie Dana White i Jon dojdą do porozumienia, o czym powiedział w wywiadzie dla serwisu BJPenn.com

Byłbym zaskoczony jakby już nie zawalczył, bo Jon to wojownik. Gdzieś w głębi on chce kolejnych wyzwań. UFC też zdaje sobie sprawę, że potrzebuje powrotu Jona. Nie mam jednak pojęcia jak będzie się teraz wszystko układać. Jon i Dana to samce alfa, ale dojdą do porozumienia. Zajmie im to nieco czasu, ale dogadają się.

Zobacz również: Jorge Masvidal idzie na wojnę z UFC: ”Jeżeli nie jestem tego wart, to mnie zwolnijcie”

4 KOMENTARZE

  1. Wszyscy oni są pierdolnięci, napodpisywali kontraktów, wyszła pandemia, a teraz ni w lewo, ni w prawo. Za proponowaną kasę walczyć nie chcą, a gdzie indziej nie mogą. Nawet McGregor jak se poszedł na emeryturę, to pewnie by chciał zawalczyć z jakimś Mayweatherem w pici polo na dwie bramki, a tu taki  chuj. Dana ich trzyma w szachu i za jaja jak Rockhold tygrysa.

  2. Rochold jest psychiczny że zrobił coś takiego. Nie dlatego że mógł. I to kot z klatki więc łatwo. Albo to strach.

    Ale dlatego że przyszło mu to do głowy. Poco kogokolwiek łapać za jaja. Po pierwsze to są jaja. Po drugie dowartościował się?

    A co do Jonesa. To normalne ze atakuje w kryzysie. Wszystkie wojny tak wyglądały. Dwa państwa sie szanują do póki jest między nimi równowaga sił. Kobieta kocha facea gdy ten ma 2 nogi, po wypadku go zostawia i zabiera  dom. Normalka.

  3. Wszyscy oni są pierdolnięci, napodpisywali kontraktów, wyszła pandemia, a teraz ni w lewo, ni w prawo. Za proponowaną kasę walczyć nie chcą, a gdzie indziej nie mogą. Nawet McGregor jak se poszedł na emeryturę, to pewnie by chciał zawalczyć z jakimś Mayweatherem w pici polo na dwie bramki, a tu taki  chuj. Dana ich trzyma w szachu i za jaja jak Rockhold tygrysa.

    Dobrze że to nie był Janek bo Luke nie wyszedłby żywy z oktagonu    

    :lesnarhappy:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.