Iwo Baraniewski powrócił do treningów po ostatniej walce. Młody zawodnik przyznaje, że ma teraz czas, aby pracować nad nowymi rzeczami w wachlarzu swoich umiejętności.

W ostatnim pojedynku, do którego doszło 19 września w Los Angeles, Iwo Baraniewski starł się z Alonzo Menifieldem i przegrał konfrontację na punkty. Werdykt sędziowski nie był jednogłośny.

Polak po walce zrobił sobie kilka trzy tygodni roztrenowania. Teraz wrócił już na matę i w najnowszym wideo blogu powiedział, nad czym pracuje.

Nowych rzeczy się uczymy. Trochę kopnięć chcemy wprowadzić do arsenału, żeby było jakieś zaskoczenie w walce. Uczę się, żeby mnie to nie męczyło, a żeby mocna noga była. Ja raczej kopałem nisko, na walkach wyżej nie kopałem, bo nie miałem tego przerobionego tak mocno. No i nie używałem nóg, a fajnie byłoby je dodać, bo to może być fajne zaskoczenie w kolejnych walkach. Jest to jeden z wielu aspektów, na które mogę sobie teraz pozwolić i je rozwijać.

Baraniewski wyjawił też, że w okresie roztrenowania jego waga doszła do 108,6 kg.

Na razie nie wiadomo, kiedy Iwo Baraniewski ponownie pojawi się w oktagonie, ale on sam przyznaje, że chciałby wrócić do rywalizacji na spokojnie w nowym roku.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

45,571 komentarzy 159,592 polubień
Avatar of Siedem
Siedem

NoLife FC

35,399 komentarzy 86,757 polubień

Czyli co z Judoki robimy stojkowicza? Już to widzę jak po tych swoich hajach będzie lądował na plecach i odpierdalał Błachowicza z pierwszych walk dla UFC, w sensie nie będzie potrafił wstać na nogi.

Rozumiem że efektowni zawodnicy mają lepiej, ale jak będziesz trochę mniej efektowny a będziesz a w zamian będziesz wygrywał, to będziesz miał jeszcze lepiej bo potencjał jest na trochę więcej niż bycie FUN FIGHTEREM

Odpowiedz polub