Justin Gaethje nie planuje jeszcze zakończenia kariery. Georges St-Pierre uważa jednak, że gdyby był na miejscu Amerykanina, odszedłby na emeryturę.

Justin Gaethje podczas gali UFC przed Białym Domem zdobył pas mistrzowski wagi lekkiej i jako pierwszy zawodnik w historii pokonał Ilię Topurię. Jeszcze przed walką Gaethje zapowiadał, że będzie to jego ostatnia szansa w karierze na zdobycie pasa. Dużo mówiło się też na temat końca kariery aktualnego mistrza. Ona sam jednak na razie nie myśli o porzuceniu walczenia.

Georges St-Pierre w programie The Break Talk przyznał, że w sytuacji Gaethje’ego odszedłby ze świata sportu.

To jest facet, który naprawdę ciężko pracuje i potrafi się podnieść po przeciwnościach losu i naprawdę inspirującym jest widzieć, co osiągnął. To, co powiem, może nie spodobać się,  ale go lubię i gdybym był na jego miejscu, przeszedłbym na emeryturę. To byłoby niesamowite zakończenie. Co jeszcze miałby osiągnąć? Dokonał wszystkiego.

Justin Gaethje ma 37 lat. W zawodowym MMA rywalizuje od roku 2011. Stoczył 33 pojedynki i 28 z nich wygrał. Ostatnia walka była dla Gaethje’ego trzecim podejściem do zdobycia pełnoprawnego pasa. We wcześniejszych bojach Amerykanin musiał uznać wyższość rywali.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

...wczytuję komentarze...

Avatar of vonski
vonski

Legacy FC
Featherweight

1,915 komentarzy 7,816 polubień

Co jeszcze miałby osiągnąć?

Na przykład wypłatę życia za walkę z irlandzkim alkusem, jeśli ten jakimś cudem pokona Hollowaya?

Sportowo zdobył wszystko, przydałaby się jeszcze gruba koperta na spokojną emeryturkę

Odpowiedz polub