Alistaira Overeema, który podczas gali UFC 225 zmierzy się z Curtisem Blaydesem, powróci do klatki UFC po szybkiej porażce z rąk Francisa Ngannou. Jak sam jednak powiedział w rozmowie z serwisem MMAWeekley, nie myśli już o tej przegranej.

Coś poszło nie tak jak trzeba, ale najważniejsze to iść dalej i nie poddawać się.

Overeem dodał również, że jego najbliższy rywal, który w swojej ostatniej walce pokonał na punkty Marka Hunta, będzie dużym wyzwaniem.

Fizycznie jest bardzo mocnym zawodnikiem. Widać, że jego stójka poprawia się z każdą kolejną walką. Potrafił też wytrwać trzy rundy w starciu z Markiem Huntem. To będzie więc twardy rywal.

Zapytany natomiast o to, czy nadal myśli o walce o mistrzowski pas UFC, odpowiedział:

Na sto procent. W rankingu jestem na miejscu drugim. Muszę więc wygrywać i dojść ponownie do walki o pas.

11 KOMENTARZE

  1. Kurwa tak mi szkoda tego konia, że sobie karierę zjebał. Jego początki w UFC to jakaś porażka, jakby po Lesnarze ogarnął Silve, a nie dostał głupi wpierdol to może już by miał ten pas w swoim CV. Ze Stipe teraz to już ma chuja szans. Jeszcze ta idiotyczna taktyka w walce z Ngannou. :matt:

  2. Ali zawsze za toba!!nie poddaje sie po wczrsniejszych porazkach,ma cel ktory chce zdobyc mimo kretej drogi.True Warrior

  3. Legenda, co tu duzo gadac. Na pas marne szanse, ale w walce o niego bardzo chętnie go obejrze. Jedziesz Koniu, wiem ze czytasz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.