Dwukrotny pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi półśredniej UFC, Stephen Thompson, za pośrednictwem mediów społecznościowych wyraził chęć zmierzenia się ze sklasyfikowanym na trzecim miejscu w rankingu kategorii do 170 funtów Leonem Edwardsem.

Leon, z całym szacunkiem – którego mam dla ciebie dużo – od dłuższego czasu powtarzam, że chciałbym się z tobą zmierzyć. To zestawienie ma sens i byłoby świetne. Wydaje mi się, że jest to pierwszy raz, kiedy wyzywam kogoś na pojedynek na Twitterze. Czuję się dziwnie. #nawszystkoprzychodzipora

Thompson (MMA 15-4-1) to weteran amerykańskiej organizacji. „Wonderboy” ostatni raz w oktagonie był widziany na gali z numerem 244, gdzie pokonał Vicente Luque przez jednogłośną decyzję sędziów i tym samym odbił się po dwóch porażkach. Obecnie zajmuje szóstą pozycję we wspomnianym już wcześniej rankingu.

Z kolei Edwards (MMA 18-3) jest na fali ośmiu zwycięstw z rzędu. Brytyjczyk swój ostatni pojedynek stoczył czternaście miesięcy temu, kiedy to pokonał Rafaela dos Anjosa przez jednogłośną decyzję sędziów. W marcu miał zmierzyć się z Tyronem Woodleyem, aczkolwiek uniemożliwiła mu to pandemia koronawirusa.

3 KOMENTARZE

  1. Edwards biorąc pod uwagę, że jest olewany ciepłym moczem przez cały top dywizji powinien to wziąć. Ktoś z wysokiego miejsca w rankingu i bardzo medialny, więc sens to ma choć nie wiem czy takie zwycięstwo da mu TS.

    Edwards przez ostatni tydzień otrzymał więcej wyzwań do walki niż przez całą swoją karierę w UFC.

    Chimaeva nie licz, bo on każdego wyzywał do walki.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.