Thiago Santos

Podczas niedawnej gali UFC 239 Thiago Santos zmierzył się na przestrzeni pięciu rund z Jonem Jonesem i wygląda na to, że walka ta zakończyła się dla niego nie tylko przegraną, ale też poważnymi urazami kolan.

Jak poinformował serwis Combate, badania wykazały, że Santos doznał w jednym kolanie pęknięcia łąkotki i naderwania więzadła. Podobne urazy mogły też wystąpić w drugim kolanie, ale Thiago musi przejść jeszcze dodatkowe badania.

Jeszcze w tym tygodniu Santos ma poddać się operacji jednego lub obu kolan, w zależności od dalszych wyników badań.

Zespół Brazylijczyka twierdzi, że te problemy wykluczą Santosa ze startów przynajmniej na osiem miesięcy, ale wszystko wskazuje na to, że rehabilitacja może potrwać jeszcze dłużej i Thiago będzie mógł wrócić do startów dopiero w drugiej połowie roku 2020.

Przegrana Santosa z Jonesem przerwała serię czterech zwycięstw z rzędu, które Brazylijczyk zanotował w niecały rok.

29 KOMENTARZE

  1. Z rozjebanymi kolanami niejednogłośna, to ze zdrowymi zrobi Mu dziecko.

    Czekam na rewanż  (jak już Jano Go przepierdoli).

  2. Nie oglądałem jeszcze walki, ale czy to po tych stopujacych kopnięciach na kolano?

    Santos przestrzelił z jednym kopnięciem i doznał kontuzji.

  3. No i to jest właśnie styl Bonesa. Jemu nie chodzi tylko o punktowanie. Jego ciosy maja cię unieszkodliwic w samej walce oraz na dłuższy czas. Stąd ciągle ataki na kolana a w klinczu próby wykrecania rąk. Jest gość psychopata ale skoro mu za to płacą. Jak Wilder bodajże powiedział boks to piękny sport który pozwala Ci legalnie znokautowac przeciwnika i jeszcze ci za to zapłacą :razz:enn:

  4. Zdrówka dla Thiago bo naprawdę kawał skurwesyna, mimo że sercem za Jonem to bardzo mu współczułem tej kontuzji. Oby nie zjebało mu to kariery

  5. Z rozjebanymi kolanami niejednogłośna, to ze zdrowymi zrobi Mu dziecko.

    Czekam na rewanż  (jak już Jano Go przepierdoli).

    Ale to przeciez Bones mu te kolana rozjebal, a) kopnieciami i b) obrona low kickow,  to tak jakby powiedziec, ze Spider z calym piszczelem rozjebalby Weidmana w pyl

  6. Oj młoteczek, aleś ty mi zaimponował tą walką, teraz to jest Pan Maretta, szacun za walkę. :conorsalute:

    Swoją drogą kurwa, takie urazy? W krs takich wojowników nie zobaczymy, rozsypują się jak bekowicze i hujasy

  7. Ale to przeciez Bones mu te kolana rozjebal, a) kopnieciami i b) obrona low kickow,  to tak jakby powiedziec, ze Spider z calym piszczelem rozjebalby Weidmana w pyl

    No nie do końca dobry przykład, Marreta doznał kontuzji w 2 rundzie po nieudanym kopnięciu , najprawdopodobniej naderwał wiązadło bo noga w kolanie zrobiła się bezwładna i nie mógł stabilnie stanąć, od tej pory bones zaczął okopywać mu kolano doprawiając je jeszcze bardziej , sprawiając że Santos nie był już tak mobilny jak w 1 rundzie i nie mógł już biegać za uciekającym brodatym ćpunem :goldi:

  8. Z rozjebanymi kolanami niejednogłośna, to ze zdrowymi zrobi Mu dziecko.

    Czekam na rewanż  (jak już Jano Go przepierdoli).

    Nie wiem na 100%, ale wydawało mi się, że przt jednym z kopnięć źle trafił i jebnął w kolano i nie był to jakiś zablokowany cios jak u Silvy (ale nie jestem pewny).

    Nie zmienia to faktu, że jako jedyny poza Gusem z pierwszej walki znalazł sposób na JJ.

    Czekam na rewanż jak murzyn na zasiłek. :suchykarol:

  9. Z rozjebanymi kolanami niejednogłośna, to ze zdrowymi zrobi Mu dziecko.

    Czekam na rewanż  (jak już Jano Go przepierdoli).

    Czekaj czekaj, on do walki wchodzil ze zdrowymi kolanami. To na skutek rywalizacji rozjebal je. Czasem rozjebuja sie bo tak, ale czasem tez bo przeciwnik wlaczy tak a nie inaczej i zmusza np do pewnych niekorzystnych ruchow

  10. Czekaj czekaj, on do walki wchodzil ze zdrowymi kolanami. To na skutek rywalizacji rozjebal je. Czasem rozjebuja sie bo tak, ale czasem tez bo przeciwnik wlaczy tak a nie inaczej i zmusza np do pewnych niekorzystnych ruchow

    Czekam, czekam.

  11. No nie do końca dobry przykład, Marreta doznał kontuzji w 2 rundzie po nieudanym kopnięciu , najprawdopodobniej naderwał wiązadło bo noga w kolanie zrobiła się bezwładna i nie mógł stabilnie stanąć, od tej pory bones zaczął okopywać mu kolano doprawiając je jeszcze bardziej , sprawiając że Santos nie był już tak mobilny jak w 1 rundzie i nie mógł już biegać za uciekającym brodatym ćpunem :goldi:

    A to nieudane kopniecie to np nie dlatego ze Jones uniknal tego ciosu?

  12. Miałem taki uraz, jeszcze z zerwanymi troczkami rzepki i naderwanym czworogłowym. Nie jest to żadna wielka sprawa, 6 tygodni przerwy od wszystkiego po operacji, potem rehabilitacja. Po 5 miesiącach od kontuzji grałem już w piłkę, a po pół roku uderzałem z pełną siłą. Przy czym rehabilitację zrobiłem sobie sam, bo szkoda mi było hajsu. Bardzo mądre podejście, wiem. W każdym razie po urazie nie ma śladu, noga chodzi jak złoto. Thiago mając odpowiednią opiekę medyczną na pewno wróciłby szybciej niż ja.

    Tony Ferguson wróciłby po 2 miesiącach.

  13. Miałem taki uraz, jeszcze z zerwanymi troczkami rzepki i naderwanym czworogłowym. Nie jest to żadna wielka sprawa, 6 tygodni przerwy od wszystkiego po operacji, potem rehabilitacja. Po 5 miesiącach od kontuzji grałem już w piłkę, a po pół roku uderzałem z pełną siłą. Przy czym rehabilitację zrobiłem sobie sam, bo szkoda mi było hajsu. Bardzo mądre podejście, wiem. W każdym razie po urazie nie ma śladu, noga chodzi jak złoto. Thiago mając odpowiednią opiekę medyczną na pewno wróciłby szybciej niż ja.

    Tony Ferguson wróciłby po 2 miesiącach.

    U ciebie wyszło to jeszcze na dobre. Leczac kontuzje nauczył się śpiewać. #legend

    :conorsalute:

  14. Miałem taki uraz, jeszcze z zerwanymi troczkami rzepki i naderwanym czworogłowym. Nie jest to żadna wielka sprawa, 6 tygodni przerwy od wszystkiego po operacji, potem rehabilitacja. Po 5 miesiącach od kontuzji grałem już w piłkę, a po pół roku uderzałem z pełną siłą. Przy czym rehabilitację zrobiłem sobie sam, bo szkoda mi było hajsu. Bardzo mądre podejście, wiem. W każdym razie po urazie nie ma śladu, noga chodzi jak złoto. Thiago mając odpowiednią opiekę medyczną na pewno wróciłby szybciej niż ja.

    Tony Ferguson wróciłby po 2 miesiącach.

    Szkoda, że Stan Lee zmarł, bo pewnie wziąłby Cię do następnej części Avengersów 😆

  15. Santos przed walka z Jonem mial juz operacje na kolano. Patrzac na jego wiek plus teraz nastepne operacje to chlop sie rozleci niedlugo…

  16. :najmancoty:razz:rzecież @Hefaner pisze, że to nic wielkiego:werdum:

    Szkoda, że Stan Lee zmarł, bo pewnie wziąłby Cię do następnej części Avengersów 😆

    Kluczowy był fakt, że więzadła były naderwane, a nie zerwane. Żeby nie było, kiedy doznałem tego urazu byłem tak przerażony, że tylko siedziałem na glebie, powtarzałem "kurwa mać", wezwałem pogotowie i generalnie bałem się ruszyć noga choćby o centymetr. Pół godziny później miałem już kolano rozmiaru melona. Jest to dla mnie absolutnie nie do ogarnięcia jak w ogóle można oprzeć ciężar ciała na takiej nodze, o walce i próbach kopania w ogóle nie wspominając. Kosmos.

  17. No nie do końca dobry przykład, Marreta doznał kontuzji w 2 rundzie po nieudanym kopnięciu , najprawdopodobniej naderwał wiązadło bo noga w kolanie zrobiła się bezwładna i nie mógł stabilnie stanąć, od tej pory bones zaczął okopywać mu kolano doprawiając je jeszcze bardziej , sprawiając że Santos nie był już tak mobilny jak w 1 rundzie i nie mógł już biegać za uciekającym brodatym ćpunem :goldi:

    Też tak myślałem oglądając walkę. W jednym z wywiadów po walce mówi jednak że stało się to w pierwszej rundzie, bodajże po kopnięciu JBJ lub jego na JBJ. Nie pamietam tutaj dokładnie wiec nie będę wprowadzał w błąd.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.