thiago santos israel adesanya

Thiago Santos, były pretendent do pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej, niegdyś toczył swoje boje w kategorii średniej i chętnie zmierzyłby się w przyszłości z jej mistrzem, Israelem Adesanyą.

Mam sporo roboty w wadze półciężkiej, ale w przyszłości chciałbym się z nim zmierzyć. On jest świetnym zawodnikiem i już mieliśmy walczyć z sobą wcześniej. Byłem gotów na zastępstwo, gdy on bił się z Bradem Tavaresem. Do naszego starcia jednak nie doszło. To byłaby jednak świetna walka.

W rozmowie dla serwisu MMA Junkie Santos przyznał jednak, że trudno byłoby mu dziś wrócić do niższej kategorii wagowej.

Starcie w umownym limicie byłoby świetnym rozwiązaniem. Mogę oczywiście zrobić limit wagi średniej, ale to wymagałoby dużo czasu, żeby ponownie zmienić moje ciało i wrócić z nim do niższej kategorii.

Komentując natomiast niedawne starcie mistrza z Paulo Costą, Thiago Santos stwierdził:

Jestem pewny, że poradziłbym sobie lepiej niż Costa. Wygrałbym. Nie pozwoliłbym na to, żeby on tak okopywał mi nogi, no i też wiem, że potrafiłbym mu się zrewanżować kopnięciami. Jestem pewny, że poradziłbym sobie lepiej.

Warto przypomnieć, że Jan Błachowicz, który zwyciężył podczas gali UFC 253 bój z Dominickiem Reyesem i został mistrzem wagi półciężkiej, tuż po tym starciu powiedział, że chętnie zmierzyłby się drugi raz z Thiago Santosem. Walka z Thiago Santosem byłaby dla Błachowicza rewanżem za przegraną przez nokaut z roku 2019.

11 KOMENTARZE

  1. Wraca po ciężkiej kontuzji na walkę z gościem w gazie, który przeżywa drugą młodość. A już zaczepia i Janka i Izziego… Z jednej strony ma punkty zaczepienia (przeciwnik i niedoszły przeciwnik), ale już nie raz widzieliśmy jak "myślał indyk o niedzieli…"

    Chciałbym, żeby Janek mu się zrewanżował. Dzięki temu umocniłby się na pozycji lidera. Ale nie wiem, czy nie byłbym jednak spokojniejszy, gdyby to Glover miał być następnym pretendentem.

  2. Weź Ty gościu wróć i pokonaj najpierw Glovera a nie pierdol , że byś pojechał Janka i Izziego.

    Albo Brancha

    :beczka:

  3. Oby tak dalej Thiago. Gadaj dużo o innych rywalach, pomijaj Jana i będziesz kolejnym, który pójdzie spać w potencjalnej walce.

    Jan w ogóle powinien przećwiczyć takie zdanie na jakieś konferencji – they all think it's gonna be an easy fight, and they then all wake up with broken faces wondering what happened.

  4. Ja mu wierzę, poradził by sobie lepiej niż Costa bo takiej chujni jaką dał burraczinja to juz dawno nie widzialem.

  5. Ja mu wierzę, poradził by sobie lepiej niż Costa bo takiej chujni jaką dał burraczinja to juz dawno nie widzialem.

    Pierwsze 5 łowow weszło, pewnie mrugnął na to okiem z myślą wejścia w kolejnej rundzie a tu psikus, haj na łuczek, zejście bomba na szczękę i dowidzenia. Porównując adesaje od walki z Kolumbijczykiem to przepaść, widać że gościu nie stoi z założonymi rękami. Kolejny da spajder.. i to mi się podoba.

  6. Wielu poradziłoby sobie lepiej jak Costa, nie ma w tym zadnej sensacji. Właściwie gorzej jak Costa nie dałoby się zawalczyć.

  7. Wielu poradziłoby sobie lepiej jak Costa, nie ma w tym zadnej sensacji. Właściwie gorzej jak Costa nie dałoby się zawalczyć.

    Ja miłośnikiem tańca nie jestem i z perspektywy widza wolę jednak walkę z Costą. Chociaż trzeba przeznać, że Romero trafił jeden raz więcej niż Costa.

  8. Ja miłośnikiem tańca nie jestem i z perspektywy widza wolę jednak walkę z Costą. Chociaż trzeba przeznać, że Romero trafił jeden raz więcej niż Costa.

    Romero prawie "wygrał" i daleki był od znokautowania, tak więc poradził sobie dużo lepiej od Costy.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.