Paige VanZant ma już za sobą debiut w walce na gołe pięści dla organizacji Bare Knuckle Fighting Championship i mimo przegranej nie zamierza rezygnować z dalszych walk pod skrzydłami tej marki.

VanZant w swojej pierwszej walce dla BKFC zmierzyła się z bardziej doświadczoną Britain Hart. Starcie zakończyło się na karatach sędziowskich, a Paige musiał uznać wyższość rywalki.

Podczas konferencji prasowej organizacji BKFC VanZant została zapytana o to, czy ma zamiar dalej walczyć na gołe pięści.

Jestem tu nie bez powodu. W UFC przesz sześć lat dostawałam 40 tysięcy dolarów za walkę i 40 tysięcy za zwycięstwo. Teraz dostaję dziesięć razy więcej za robienie czegoś co kocham. Oczywistym jest więc, że nigdzie się nie wybieram. Jestem bardzo szczęśliwa i podekscytowana mogąc tu walczyć.

Paige VanZant przez wiele lat walczyła dla organizacji UFC. Odejście z organizacji i podpisanie kontraktu na walkę na gołe pięści w BKFC przez VanZant odbiło się szerokim echem w świecie MMA. Amerykanka mimo słabszej dyspozycji i powracających problemów zdrowotnych byłą jedną z najpopularniejszych zawodniczek organizacji UFC w ostatnich latach.

VanZant jakiś czas temu zapowiedziała już, że być może w przyszłości powróci do świata MMA. Na razie skupia się jednak na boksie i walkach na gołe pięści.

12 KOMENTARZE

  1. No cóż, przynajmniej jest szczera. Jeszcze trzy walki na kontrakcie?

    Ciekawe, czy angaż VanZant zwiększył sprzedaż PPV? Jeśli tak, to nie widzę jak BKFC może się jej pozbyć.

  2. Ładna dupa i zamiast po zakończeniu kariery w MMA zarabiać na influenserstwie i onlyfans, czy jak to się nazywa, to się leje po twarzach bez rękawic.

  3. Podliczyła kasę od sponsorów i wyszło. Nie ma szans na taką dużą pensje w samym BKFC.

    Przykład Bec Rawlings, poszła do BKFC żeby się wybić i szybko wróciła do MMA (Bellator). Pewnie taką samą drogą podąży Paige.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.