
Mike Brown, jeden z trenerów Joanny Jędrzejczyk udzielił wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”, który dziś został opublikowany. Brown zapytany o to, czy w najbliższej walce z Karoliną Kowalkiewicz, Joanna będzie zupełnie inną zawodniczką, zaprzeczył i powiedział, że nie było czasu na to by eksperymentować. Celem było dojście do szczytowej formy i poprawa detali, które wiązały się z zapasami i walką w parterze.
Staraliśmy się wyeliminować małe błędy techniczne, które trochę jej przeszkadzały. Joanna bardzo szybko się uczy. Nie jest tak, że największy nacisk położyliśmy na zapasy i parter, rozgrzebaliśmy wiele rzeczy, których nie zdążylibyśmy dokończyć. Nie. Jędrzejczyk ma być ostra i wygrać walkę. Sądzę, że jeśli Karolina zechce sprowadzić ją do parteru, obroni się jeszcze łatwiej niż w poprzednich walkach.
Trener Jędrzejczyk powiedział również o tym jak postrzega styl walki Karoliny Kowalkiewicz:
Karolinę uważam w pierwszej kolejności za stójkowiczkę, ale wszystko jest możliwe. Jej poprzednie walki nie pokazały, że sprowadza dziewczyny do parteru ze szczególnym powodzeniem.
I odniósł się do potencjalnej walki właśnie w stójce obu zawodniczek.
Oglądanie Joanny, wyprowadzającej ciosy, uderzenia łokciami i kolanami oraz kopnięcia, robi ogromne wrażenie. Bije mocno, zna świetne kombinacje. W praktyce Karolina jest trochę lepsza niż wtedy, gdy się ją obserwuje w walce. Jej stójka wygląda nieco dziwacznie. Ręce są opuszczone, ma się wrażenie, że zadaje ciosy z klatki piersiowej, nie chroni za dobrze szczęki. Rusza się jednak przyzwoicie. Mimo to różnica umiejętności na korzyść Jędrzejczyk wydaje się bardzo duża.






















