Derrick Lewis (MMA 22-7), który w swoim najbliższym boju zmierzy się z Ilirem Latifim (MMA 14-7), na razie jeszcze nie myśli o tym, kto mógłby być jego rywalem po ewentualnym zwycięstwie. Wskazał wprawdzie Curtisa Blaydesa i Francisa Ngannou, ale jak sam mówi, ciężko coś powiedzieć już teraz, ponieważ UFC cały czas nie zdecydowało co dalej będzie się działo z ewentualną walką o pas.

Zobaczymy co będzie. Na razie nie wiadomo jak rozwiąże się sprawa z DC i Stipe. Nie wiem co się tam dzieje. Oni nawet nie mają jeszcze ustalonej daty.

Zobacz również: „Oferowałem Danielowi inne walki” – szef UFC o starciu Cormiera z Miocicem

Dana White, szef UFC, powiedział niedawno, że jeśli Stipe Miocic nie będzie walczył z Danielem Cormierem, to DC chce zakończyć karierę. Lewisy w rozmowie dla serwisu MMA Junkie przyznał, że na horyzoncie jest ciekawsza walka dla Miocica, niż trzecie starcie z Cormierem.

Moim zdaniem jednak, jeśli Jon Jones będzie chciał pójść do wagi ciężkiej, to DC odejdzie najpewniej na emeryturę, bo Stipe będzie chciał walczyć z Jonesem. Ta walka zapewni mu więcej pieniędzy.

Zobacz również: (WIDEO) „Czarna Bestia” Derrick Lewis demoluje zbyt pewnego siebie boksera

Do walki Lewisa z Latifim dojdzie już dziś, podczas gali UFC 247.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.