Zawodnik kategorii ciężkiej Stefan Struve (MMA 29-11) znów zawalczy w UFC, pomimo zapowiedzi przejścia na sportową emeryturę. Na początku roku po pokonaniu Marcosa Rogerio De Limy (MMA 16-6-1), Holender przerwał passę trzech porażek z rzędu. Ostatnią porażkę Skyscraper odniósł z Polakiem, Marcinem Tyburą (MMA 17-5). W lutym, po pokonaniu Brazylijczyka, Struve w wywiadzie po walce powiedział:

Długo o tym myślałem. Wiem, że zdajecie sobie sprawę, że moje serce nie jest w stu procentach sprawne. Kiedy wróciłem do sportu, powiedziałem sobie, że będę walczył pięć lat. Walczyłem dłużej i myślę, że to dobra okazja by powiedzieć dość. Dziękuję Wam wszystkich za wsparcie podczas całej mojej kariery.

Jak się jednak okazuje, Holender ma zawalczyć 7 grudnia na UFC on ESPN 7 w Waszyngtonie, a jego przeciwnikiem ma zostać ogłoszony Ben Rothwell (MMA 36-12). Amerykanin notuje aktualnie najgorszą passę w swojej zawodowej karierze. Trzy porażki z rzędu między innymi z Juniorem Dos Santosem (MMA 21-6) i Andreiem Arlovskim (MMA 28-18, 2NC), zakończyły trwającą od sierpnia 2013 roku serię walk bez porażki.

Rekord w UFC Struva to 13-9, a jeśli chodzi o Rothwella to ma tyle samo porażek co zwycięstw – po 6.

11 KOMENTARZE

  1. Źle się czuję jak przegrywam i jestem obijany -> idę na emeryturę -> nikt mnie nie bije -> dobrze się czuję -> wracam z emerytury -> źle się czuję jak przegrywam i jestem obijany…

  2. Na chuj oni gadają że odchodzą na te emerytury :no no: ci zawodnicy MMA są bardzo niesłowni:nono:

  3. za hajs da się jeszcze obić bo już trauma przeszła. Waga ciężka jest koszmarna. Większości walk przewijam . Już wole karłów

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.