Organizacja UFC postanowiła przypomnieć fanom walkę, w której Anderson Silva zdobył tytuł mistrzowski wagi średniej.

Anderson Silva zadebiutował w UFC w roku 2006 i już w drugim pojedynku dostał szansę walki o pas z Richem Franklinem. Do pojedynku doszło 14 październik 2006 roku. Silva w niezwykle dominującym stylu poradził sobie z Franklinem i odebrał mu mistrzowski tytuł.

W roku 2007 Anderson Silva stąnął do boju z Richem Franklinem po raz drugi. Podczas gali UFC 77 znokautował pretendenta w drugiej rundzie pojedynku.

Anderson Silva jest jedną z legend świata MMA. Przez wiele lat był dominatorem wagi średniej organizacji UFC. Po utracie pasa nie miał jednak najlepszej passy. Od 2013 roku stoczył 9 pojedynków, z których wygrał tylko jeden i raz zremisował. Po przegranej z Uriah Hallem w roku 2020 Silva został zwolniony z organizacji UFC. Teraz Silva rywalizuje z powodzeniem w bokserskim ringu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

UFC
Light Heavyweight

16,422 komentarzy 124,691 polubień
Avatar of Komentator Internetu
Komentator Internetu

UFC
Strawweight

7,317 komentarzy 16,837 polubień

W swoim prime gość był jak z jakiejś gry komputerowej. To jakie on miał czucie walki to było coś niesamowitego.

Odpowiedz 7 polubień

Avatar of zielony666
zielony666

Vale Tudo
Open

22,693 komentarzy 93,922 polubień

Pająk król! Styl walki, czutka, wielki show jaki robił (słuchajcie ryku publiki!), dawanie z siebie wszystkiego. Ostatnia jego walka, która mi się naprawdę podobała to była walka z Adesanyą - Brunsona, Whittakera i Wilkinsona Izzy skończył przed czasem w dominujący sposób a widać było, że stary, rozbity, post prime Pająk to dalej jest klasowy zawodnik. Na balansie/odchyleniu nie wyłapywać ciosów od Adesanyi i jeszcze go trafiać to wyższa szkoła jazdy. Fakt, że się spompował Spajderi w trzeciej rundzie przewaga po stronie Izziego ale gdyby wtedy skończył karierę to nie byłoby dyskusji kto jest GOAT-em.

Odpowiedz 5 polubień

click to expand...
Avatar of Risky
Risky

UFC
Light Heavyweight

14,656 komentarzy 58,273 polubień

Franklin wyglądał jakby go obudzili o trzeciej w nocy i pierwszy raz w życiu wpuścili do klatki. Chłop w ogóle nie wiedział co się dzieje. Wtedy pająk był moim ulubionym zawodnikiem.

Odpowiedz 4 polubień

G
Gregor28_1

Oplot Challenge
Heavyweight

173 komentarzy 235 polubień

Pająk król! Styl walki, czutka, wielki show jaki robił (słuchajcie ryku publiki!), dawanie z siebie wszystkiego. Ostatnia jego walka, która mi się naprawdę podobała to była walka z Adesanyą - Brunsona, Whittakera i Wilkinsona Izzy skończył przed czasem w dominujący sposób a widać było, że stary, rozbity, post prime Pająk to dalej jest klasowy zawodnik. Na balansie/odchyleniu nie wyłapywać ciosów od Adesanyi i jeszcze go trafiać to wyższa szkoła jazdy. Fakt, że się spompował Spajderi w trzeciej rundzie przewaga po stronie Izziego ale gdyby wtedy skończył karierę to nie byłoby dyskusji kto jest GOAT-em.

Każdy, kto ma pracowników wie: pracownika złapanego na kradzieży należy natychmiast zwolnić - przyłapano go pierwszy raz, ale na pewno kradł już od jakiegoś czasu.
Anderson Silva złamał zasady już w 2015 zapierdalając na bombie.
Zawodników trzeba dożywotnio banować po pierwszej wpadce. W mma i w każdej dyscyplinie sportowej.

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
Avatar of Janusz Sram
Janusz Sram

WSOF
Heavyweight

3,513 komentarzy 5,171 polubień

W gimnazjum rówieśnicy dali mi złośliwy pseudonim "Pająk" przez moje długie kończyny i szczupłą sylwetkę. Dzięki Andersonowi nie czułem się z nim źle, bo wiedziałem, że legendą sztuk walki też ma takie pseudo.

Odpowiedz 3 polubień