Dziś rano otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie tego, że Salim Touahri zadebiutuje w UFC na gali w Gdańsku. Reprezentant Grapplingu Kraków wejdzie w zastępstwo za Jima Wallheada w walce z Warlleyem Alvesem. Przed wyjazdem do Trójmiasta udzielił wywiadu Tomaszowi Dębkowi z polskatimes, gdzie zdradził co nieco na temat podpisania kontraktu z największą organizacją MMA na świecie.

To spełnienie moich marzeń. Bardzo się cieszę, że się udało. Tak naprawdę dowiedziałem się o wszystkim w niedzielę późnym wieczorem. UFC wyraziło zgodę na mój udział w gali, później czekaliśmy tylko na potwierdzenie od mojego przeciwnika. Ja nie zastanawiałem się nawet chwili. Od razu wiedziałem, że biorę tę walkę.

„Grizzly’ego” w UFC widziało się już od dawna. Sam również często dawał do zrozumienia, że jest gotowy na podbój tej organizacji. Kiedy nadarzyła się okazja do wstąpienia w szeregi zawodników UFC, na negocjacje nie było czasu. Czy poza spełnieniem marzeń Salim może się też cieszyć z warunków zapisanych w kontrakcie?

Tak, jestem z nich bardzo zadowolony. Podpisałem kontrakt na cztery walki. Zobaczymy, co wydarzy się w sobotę. Mogę obiecać, że dam z siebie wszystko. Jestem dobrej myśli.

Nie tylko na negocjacje, ale także na przygotowania, zbijanie wagi i taktykę w tym wypadu nie ma za dużo czasu. Mimo to Salim podchodzi do tych kwestii ze spokojem.

Trenowałem cały czas. Wiadomo, że nie były to dwumiesięczne przygotowania pod dany termin i konkretnego przeciwnika, ale jestem w dobrej formie. Na pewno będę gotowy na sobotni pojedynek.

Z osiągnięciem limitu nie będzie problemów. Wszystko dzięki Jackowi Feldmanowi, który dba o moją dietę. Wszystko wygląda naprawdę fajnie. Czuję się dobrze, waga ładnie schodzi. Zresztą nie zostało mi nawet zbyt wiele kilogramów do zbicia.

Szczegółowej analizy przeciwnika jeszcze nie było. Ale do soboty na pewno zdążymy z moim sztabem trenerskim obrać taktykę na Brazylijczyka. Myślę, że będzie dobrze. Na pewno zobaczycie dobrą walkę.

W walce wieczoru gali w Gdańsku fani MMA zobaczą Donalda Cerrone Darrena Tilla. Kto zdaniem Salima wygra to starcie?

Trudno obstawiać ten pojedynek. Obaj są naprawdę dobrymi zawodnikami. Myślę, że duże znaczenie w tej walce może odegrać przygotowanie kondycyjne. Walka wieczoru to pięć rund po pięć minut. Jeśli któremuś z nich zabraknie paliwa, będzie miał bardzo ciężko. Zobaczymy, walka powinna być bardzo ciekawa.

10 KOMENTARZE

  1. Donaldowi nigdy nie braknie paliwa. Janusz mma…

    Paliwa może nie, ale jak znowu włączy mu się "kij w dupie" jak w walce z Masvidalem, to Till może spokojnie go porobić.

  2. Paliwa może nie, ale jak znowu włączy mu się "kij w dupie" jak w walce z Masvidalem, to Till może spokojnie go porobić.

    Lekka i przyjemna to powinns być walka dls donalda wiec o czym my tu mówimy ???

  3. Lekka i przyjemna to powinns być walka dls donalda wiec o czym my tu mówimy ???

    Ja nie mówię, że Till jest faworytem, bo sam stawiam na Donalda, ale nie ma co skreślać młodego angola. Jak nie pójdzie z Donaldem w parter, to jest duża szansa na dobrą, 5 rundową bitkę.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.