Według brazylijskiego portalu Combate, organizacja UFC negocjuje umowę na rewanżowe starcie pomiędzy Rose Namajunas (MMA 8-4) i Jessicą Andrade (MMA 20-7). Do walki byłych mistrzyń wagi słomkowej miało by dojść 11 lipca na gali UFC 251. Wydarzenie to jest obecnie bez walki wieczoru.

Wojowniczki po raz pierwszy zmierzyły się ze sobą w maju 2019 roku na gali UFC 237. Faworyzowana w starciu Namajunas niespodziewanie przegrała z Andrandę przez ciężki nokaut w drugiej rundzie i straciła mistrzowski pas odebrany Joannie Jędrzejczyk.

Organizacja próbowała doprowadzić do rewanżowego starcia na gali UFC 249 w kwietniu tego roku ale Namajunas ostatecznie wycofała się z walki z powodu śmierci bliskiej osoby spowodowanej przez koronawirusa. Jeśli kontrakty na walkę zostaną podpisane, dla ”Thug Rose” będzie to powrót do oktagonu po 13 miesiącach przerwy. Od czasu porażki z Andrade, Amerykanka nie była zainteresowana walkami w klatce i nie wiadomo było czy jeszcze kiedykolwiek pojawi się w oktagonie UFC.

Dla Jessici Andrade będzie to powrót po utracie mistrzowskiego pasa w walce z Wheili Zhang w sierpniu zeszłego roku. Na gali UFC on ESPN+ 15, Chinka błyskawicznie zdemolowała ją gradem ciosów i sięgnęła po trofeum wagi słomkowej.

6 KOMENTARZE

  1. szczerze powiedziawszy nie traktuje już tych zapowiedzi poważnie (tak jak Whittaker – Till), jak Andrade ma dotrzeć do Stanów, jeśli USA zawiesiło loty z Brazylii niecały tydzień temu, oczywiście UFC zakłada, że ten ban zniosą. Po tym co się dzieje teraz w Stanach nie byłbym tego taki pewien, ale UFC zapowiada walka, choć nie ma pewności, że się odbędzie :travolta:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.