Już w najbliższy weekend dojdzie do starcia Yoela Romero z Lukiem Rockholdem o tymczasowy pas mistrza wagi średniej UFC. Pierwotnie Rockhold miał walczyć z Robertem Whittakerem. Mistrz UFC wycofał się jednak z gali UFC 221 z powodu kontuzji.

Luke Rockhold podczas niedawnego spotkania z mediami powiedział, że niezależnie od sytuacji, do planowanej wcześniej walki zapewne dojdzie w przyszłości.

W taki czy inny sposób to musi się stać. Whittaker miał być pierwszy, Yoel drugi. Teraz Yoel jest pierwsze, więc Whittaker będzie drugi. Jestem gotów na to wyzwanie.

Rockhold uważa również, że sposób w jaki wygra z Romero pokaże, kto faktycznie jest prawdziwym mistrzem wagi średniej. Whittaker walczył bowiem z Romero również o pas tymczasowy, a został pełnoprawnym mistrzem po tym jak Georges St. Pierre zwakował tytuł.

Jestem gotów by walczyć z najlepszymi zawodnikami na świecie. Szkoda, że to nie będzie walka o pełnoprawny pas, ale pamiętajmy, że Whittaker pokonując Yoela również wywalczył pas tymczasowy. Ja pokonując Yoela również zdobędę tymczasowy pas. Ten, który pokona Romero w lepszym stylu będzie zatem prawdziwym mistrzem.

42 KOMENTARZE

  1. Co ty bredzisz Łukaszku?? :DC:

    To tak jakby powiedzieć przed UFC 220, że Ngannou jest już mistrzem, bo w lepszym stylu pokonał Reema niż zrobił to Miocic. :razz:jelen:

  2. Pozer i pyszałek, niemniej mam nadzieję, że zniszczy kurwiaka romero (razem z ryżym i woodleyem top3 najbardziej wkurwiających chujków w ufc)

  3. Kurwa szkoda, że tak się nie da, ale chciałbym żeby w tej walce wygrał Romero a mimo to zestawili Rockholda z Whittakerem.

  4. Nawet jeżeli wygra z Yoelem to i tak Roberta już raczej nie przejdzie.Patrząc obiektywistycznie na to jaki Robert prezentuje poziom to jedyne z czym może przegrać to kontuzjami.No chyba że ktoś ustrzeli fartowe ko albo sub(jak np. Silva z Sonnenem).

  5. Kiedy myślisz, że żadne głupie zdanie wypowiedziane przez zawodnika mma Cię nie zdzwi…:wow:…skubańcy nadal potrafią zaskakiwać kreatywnym wymyślaniem debilizmów.

    Jak lubię Luka jako figtera, tak każdą kolejną wypowiedzią poza octagonem zniechęca mnie do siebie jako osoby.

    Co do kolejne walki lubię obu, ale Joela bardziej…m. in. za akcent:crazy:

  6. Ok, ale skoro Bisping wygrał z tobą w takim stylu, a Henderson wytrzymał z Bispingiem 5 rund… Takim rozumowaniem można nieźle popłynąć:frankapprove:

  7. Zostales znokautowany przez Bispinga, nigdy nie bedziesz prawdziwym mistrzem.

    Wyciagnales mi to z ust ziom… Na miejscu Romero bym go zdissowal takim tekstem:lol:

  8. Pozer i pyszałek, niemniej mam nadzieję, że zniszczy kurwiaka romero (razem z ryżym i woodleyem top3 najbardziej wkurwiających chujków w ufc)

    Co Ty masz do Yoela :cry:?

  9. Rockhold i Garbrandt to zawodnicy, którzy powinni mieć zakaz udzielania wywiadów, niech po prostu robią swoją robotę w octagonie.

  10. Co Ty masz do Yoela :cry:?

    Wiele razy pisałem… Kurwiak na mega farcie, oszukał Tima, Aligatora wyruchali sędziowie, z Krzychem lucky knee. Powinien gdzieś koło top10 się pałętać, a nie o pasach myśleć. A jak chciał zagrać z Bispingiem w jego grę, to zrobił z siebie debila.

  11. można Rockholda hejtować za zbytnią pewność siebie czy próżność, ale tutaj akurat ma sporo racji.

    Whittaker pokonał Romero na punkty w ciężkim boju o pas tymczasowy (później już nie walczył)*. Rockhold też walczy z Romero o pas tymczasowy. Logicznym jest więc, że jeśli zniczy kubańczyka w pierwszej rundzie – na przykład przez totalną dominację i brutalne GnP, to nie sposób będzie rozumować inaczej. Biorąc pod uwagę ostatnią walkę obu mistrzów – czyli z tym samym przeciwnikiem i o tą samą stawkę, poradził sobie znacznie lepiej (zakładając oczywiście, że faktycznie wygra efektowniej). Tyle w temacie. Chyba się zgodzimy? Jeśli ktoś porównuje tą sytuację do KO z Bispingiem i walki Bisping-Henderson czy jakichś innych zestawień, to znaczy, że sam trochę do końca nie załapał – więc sugeruję przeanalizować jeszcze raz na spokojnie…. może sobie to rozrysować albo coś 😉

    * Prawidłowy pas trafił się rykoszetem więc niewiele znaczy póki go nie obroni.

  12. Kurwiak na mega farcie, oszukał Tima, Aligatora wyruchali sędziowie, z Krzychem lucky knee.

    Lucky knee :damjan:?

  13. Co ty bredzisz Łukaszku?? :DC:

    To tak jakby powiedzieć przed UFC 220, że Ngannou jest już mistrzem, bo w lepszym stylu pokonał Reema niż zrobił

    Nie to nie to samo, bo Whittaker i Romero walczyli o pas tymczasowy, podobnie jak teraz Luke z Yoelem, a Ngannou i Reem nie walczyli o pas

  14. To nie ma żadnego znaczenia. Style tworzą walkę. Nawet jeżeli Rockhold pokona Yoela w najpiękniejszym stylu nie uczyni go to prawdziwym mistrzem. Mistrzem jest Whittaker i jego będzie musiał pokonać żeby być mistrzem. No chyba, że kontuzje Robertowi się przedłużą i zabiorą mu pas, czego bym nie chciał.

  15. Przytrzymywanie za rękawicę chyba jest nie ok 😉

    Łapał za przedramię, potem zahaczył o rękawicę. Można się przyczepić, ale najpierw chwycił rękę. To inny kaliber, niż przycinanie w chuja przez naście minut, bo zabrakło tlenu 🙂

  16. Żołnierz Boga go odstrzeli, nie widzę Rockholda dominującego w parterze lub poddającego Romero. Lukę w stójce jest mocno dziurawy i w ostatnich walkach zbierał na twarz od każdego. Yoel przez KO w 2r.

  17. Luke to straszny buc ale on tu nic durnego nie powiedział. Coście się tak przyjebali.

    A co do zestawienia to walka narcyza z troglodytą. Kurwa te filmiki Romero z flagą brytyjską to było dno. Obu nie lubię ale przyznaje, że fajterzy z nich genialni. Mega starcie.

  18. Jestem ciekaw jak często Cockholdowi śni się roześmiana i zezowata morda Majka Bispinga? :awesome: Podejrzewam, że Luke ma coś w rodzaju PTSD związanego z Bispingiem i w jego narcystycznym bufoniastym łbie przegrana przez taki nokaut od Majka musiała coś nieodwracalnie zniszczyć. Może nie złamała jego pewności siebie, ale myślę, że rechoczący Bisping na zawsze zamieszkał w zakamarkach głowy Rockholda i stamtąd go nawiedza nocami 😀

  19. Jestem ciekaw jak często Cockholdowi śni się roześmiana i zezowata morda Majka Bispinga? :awesome: Podejrzewam, że Luke ma coś w rodzaju PTSD związanego z Bispingiem i w jego narcystycznym bufoniastym łbie przegrana przez taki nokaut od Majka musiała coś nieodwracalnie zniszczyć. Może nie złamała jego pewności siebie, ale myślę, że rechoczący Bisping na zawsze zamieszkał w zakamarkach głowy Rockholda i stamtąd go nawiedza nocami 😀

    Mam nadzieję, że tak jest 😆

    Do końca życia jestem Majkowi wdzięczny za to co wtedy zrobił + ta legendarna konfa po gali :DC:

    Mimo, że fanem Bispinga nie jestem to już zdecydowanie wolę tego dicka z UK, który sam przyznaje, że to jego normalne zachowanie na codzień niż tego buca narcyza jeb@n3go.

  20. Szkoda że Materla nie mógł polecieć do stanów miałby Cockhold dobre przygotowanie zapaśnicze :D,bo w sumie gdzie teraz w końcu trenuję Pyszałek dalej w ATT?

  21. To nie ma żadnego znaczenia. Style tworzą walkę. Nawet jeżeli Rockhold pokona Yoela w najpiękniejszym stylu nie uczyni go to prawdziwym mistrzem. Mistrzem jest Whittaker i jego będzie musiał pokonać żeby być mistrzem. No chyba, że kontuzje Robertowi się przedłużą i zabiorą mu pas, czego bym nie chciał.

    A ja nie mówiłem , że nie, po prostu porównałeś walkę o pas tymczasowy, do walki – nie o pas, a z wypowiedzią Luke'a nie zgadzam się również, jak wiele razy już pisano i mówiono, liczy się na chwilę obecną tylko ta walka ,odniosłem się tylko do porównania .

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.