
Jiri Prochazka mówi otwarcie o tym, że przegrał ostatnią walkę, gdyż okazał litość względem rywala, który doznał kontuzji w pojedynku. Zdaniem Demetriousa Johnsona sprawa jest znacznie prozaiczna.
11 kwietnia w Miami Jiri Prochazka stanął do walki o zwakowany przez Alexa Pereirę tytuł. Podczas gali UFC 327 zmierzył się z Carlosem Ulbergiem i chociaż wydawało się, że pojedynek układa się po jego myśli, gdyż Ulberg doznał kontuzji kolana, ostatecznie to Nowozelandczyk znokautował Czecha.
Po walce Prochazka napisał w mediach społecznościowych:
Jeśli jest to częścią tego, aby stać się najlepszym, biorę to. Litość była nie na miejscu i tę część mnie muszę zniszczyć. Na pewno w klatce. Bez wymówek, straciłem skupienie, a on mnie złapał. Jeszcze raz przepraszam wszystkich za mój występ. Nieuniknione jest, że stanę się silniejszy niż kiedykolwiek. Do zobaczenia wkrótce.
W kolejnych wywiadach Czech powtarzał swoją tezę na temat litości i tego, że doprowadziła ona do porażki.
Demetrious Johnson, były mistrz UFC, zwrócił jednak uwagę na coś innego w postawie Prochazki. W materiale zamieszczonym na swoim kanale w serwisie YouTube powiedział:
To jest nauka, o której zawsze mówię, gdy widzę zawodników, którzy wychodzą do walki z opuszczonymi rękami. Gdy masz opuszczone ręce, nie może wszystkiego zablokować. Myślę, że Jiri Prochazka nigdy nie wyzbędzie się tego nawyku, nawyku trzymania opuszczonych rąk w trakcie walki.
Prochazka jest byłym mistrzem UFC wagi półciężkiej. Pas zdobył w czerwcu roku 2022, kiedy to poddał Glovera Teixeirę. W kolejnym starciu utracił tytuł na rzecz Alexa Pereiry i już go nie odzyskał. Czech do ostatniej walki wszedł będąc po dwóch zwycięstwach z rzędu.

























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
BAMMA Light Heavyweight
Jungle Fight Heavyweight
UFC Bantamweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/83902/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>