volkan_oezdemir

Podczas weekendowej gali UFC 251 doszło do walki byłego mistrza organizacji RIZIN, Jiri Prochazki z czołowym zawodnikiem dywizji półciężkiej UFC Volkanem Oezdemirem.

Oezdemir przed starciem zapowiadał, że zafunduje rywalowi potężny nokaut. Losy pojedynku potoczyły się jednak inaczej i to Volkan został brutalnie znokautowany.

Po przegranej Volkan zamieścił w mediach społecznościowych wpis na temat walki.

Pierwszy nokaut w życiu. Gratulacje dla Prochazki. To są właśnie sporty walki. Uwielbiam je. Czuję się dobrze i chcę podziękować fanom za ogromne wsparcie. Jesteście niesamowici. Będę trenował jeszcze mocniej i mocniej i wrócę silniejszy niż kiedykolwiek.

Volkan Oezdemir (MMA 17-5) przegrywając ostatnią walkę nie przedłużył pasma zwycięstw do trzech z rzędu w UFC. „No Time” w ostatnich swoich występach pokonał w grudniu przez decyzję Aleksandra Rakića oraz w sierpniu odprawił przed czasem Iliriego Latifiego. W szczytowym momencie kariery walczył o pas mistrza wagi półciężkiej ale musiał uznać wyższość Daniela Cormiera który kompletnie zdominował go w 2018 roku na gali UFC 220.

Zobacz również: Dana White krytycznie o werdykcie sędziowskim rewanżu Hollowaya i Volkanovskiego

5 KOMENTARZE

  1. Przehajpowany. Wszedł z przytupem, ale pokonywał średniaków. Cormier go ustawił do pionu i po tamtej porażce już walczy w kratkę. Thiago też by go ubił i Janek raczej też. Niestety Wulkan adios pas mistrzowski.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.