peter sobotta

Podczas ostatniej gali UFC na „Fight Island” Peter Sobotta przegrał na punkty z Alexem Oliveirą. Po tym starciu Sobotta przyznał, że nie jest zadowolony ze swojego występu. Napisał w mediach społecznościowych, że w starciu złamał rękę, a twarz po pojedynku miał szytą w czterech miejscach.

Nie szukam wymówek. Byłem dziś gorszym wojownikiem. Nie jestem gotowy, aby zagryźć zęby i pójść naprzód. Za mało presji, za mało odwagi, za mało trafień. Nie mogłem wykorzystać mojej najlepszej broni, ponieważ kilka prób obaleń nie powiodło się. Oliveira zasługuje na wygraną.

Peter dodał też, że wraz z tą walką kończy swoją karierę w MMA.

Moja droga aktywnego wojownika MMA kończy się po 17 latach. Poczułem to dzisiaj w klatce. Naprawdę kocham ten sport z całego serca, a ta decyzja boli bardziej niż każde złamanie kości. Nie jestem już wystarczająco twardy i gotowy do ryzyka, aby walczyć na szczycie. To była cholernie dzika jazda i jestem nieskończenie wdzięczny za emocje i doświadczenia, które mogłem przeżyć. Dziękuję wszystkim, którzy mi towarzyszyli i wspierali.

View this post on Instagram

Leider hat es heute Nacht nicht zum Sieg gereicht. Auch geht es mir nicht sonderlich gut. Früh im Kampf habe ich meinen rechten Arm gebrochen, mein Gesicht musste an vier Stellen genäht werden. Nach Ausreden suche ich aber nicht. Ich war heute Nacht der schlechtere Kämpfer. Nicht bereit die Zähne zusammen zu beißen und nach vorne zu gehen. Zu wenig Druck, zu wenig Mut, zu wenig Treffer. Ich konnte meine größte Stärke nicht ausspielen, da mehrere Takedown Versuche missglückt sind. Oliveira hat verdient gewonnen. Ich muss erkennen, dass mein Weg als aktiver MMA Kämpfer nach 17 Jahren zu Ende geht. Das habe ich heute im Ring gespürt. Ich liebe diesen Sport wirklich aus ganzem Herzen und diese Entscheidung schmerzt mehr als jeder Knochenbruch und Bänderriss. Aber ich habe einfach nicht mehr die nötige Härte, Robustheit und Risikobereitschaft um an der Spitze zu kämpfen. Es war ein verdammt wilder Ritt und ich bin unendlich dankbar für die Emotionen und Erfahrungen die ich erleben durfte. Danke an ALLE die mich begleitet und unterstützt haben 🙏🏻🙏🏻🙏🏻

A post shared by Peter Sobotta (@petersobotta) on

Petter Sobotta (MMA 17-6-1) swoją przedostatnią walkę stoczył w marcu 2018 roku na gali w Londynie. W oktagonie spotkał się z Leonem Edwardsem, który pokonał go przez TKO w ostatniej sekundzie trzeciej rundy. Przed tym pojedynkiem Peter miał serię dwóch zwycięstw z rzędu, które odniósł kolejno z Nicolasem Dalbym oraz Benem Saundersem.

Sobotta zawodową karierę rozpoczął w roku 2004. W roku 2009 trafił do UFC jednak po trzech przegranych rozstał się z amerykańską marką. Do UFC powrócił w roku 2014. Od tamtego czasu stoczył w oktagonie siedem walk, z których cztery zakończyły się jego zwycięstwami.

16 KOMENTARZE

  1. a na twarzy założono mu po pojedynku cztery szwy.

    Mein Gesicht musste an vier Stellen genäht werden

    Wg mnie to nie cztery szwy tylko, że Jego twarz musiała zostać zszyta w czterech miejscach :watchingyou:

    Co nie jest jednoznaczne z czterema szwami :yellowcard2:  patrząc na jego posklejaną twarz, wydaje mi się że może być ich pod plastrami również więcej,co tylko podziela moje zdanie :tysonhappy:

  2. Zero zaskoczenia. Po tylu perturbacjach zdrowotnych i kolejnej przegranej to IMO nie ma po co kontynuować kariery. Może w jakimś KSW czy ACA coś by jeszcze zdziałał, ale chyba ma z czego żyć, więc przynajmniej zachowa więcej zdrowia.

  3. Zero zaskoczenia. Po tylu perturbacjach zdrowotnych i kolejnej przegranej to IMO nie ma po co kontynuować kariery. Może w jakimś KSW czy ACA coś by jeszcze zdziałał, ale chyba ma z czego żyć, więc przynajmniej zachowa więcej zdrowia.

  4. Szkoda Piotrka…ale prawda jest taka, że jak nie ma już ognia, to lepiej kończyć niż rozmieniać się na drobne. Tym bardziej, że w tym sporcie może to być niebezpieczne dla zdrowia.

    Wg mnie to nie cztery szwy tylko, że Jego twarz musiała zostać zszyta w czterech miejscach

    Co nie jest jednoznaczne z czterema szwami

    Kolega ma rację, dokładnie to napisał Piotrek, że w 4 miejscach było szyte a nie 4 szwy

    W ogóle tekst przetłumaczony translatorem totalnie na odpierdol, forma żeńska w kilku miejscach…pracują w mmarocks jeszcze ludzie i czytają w ogóle teksty przed publikacją?

  5. Szkoda Piotrka…ale prawda jest taka, że jak nie ma już ognia, to lepiej kończyć niż rozmieniać się na drobne. Tym bardziej, że w tym sporcie może to być niebezpieczne dla zdrowia.

    Kolega ma rację, dokładnie to napisał Piotrek, że w 4 miejscach było szyte a nie 4 szwy

    W ogóle tekst przetłumaczony translatorem totalnie na odpierdol, forma żeńska w kilku miejscach…pracują w mmarocks jeszcze ludzie i czytają w ogóle teksty przed publikacją?

    Miałem to samo napisać, minimalnie mnie wyprzedziles.:conorsalute: To nie jest pierwsza tego typu wpadka u rocksow.:damjan:

  6. Szkoda Piotrka…ale prawda jest taka, że jak nie ma już ognia, to lepiej kończyć niż rozmieniać się na drobne. Tym bardziej, że w tym sporcie może to być niebezpieczne dla zdrowia.

    Kolega ma rację, dokładnie to napisał Piotrek, że w 4 miejscach było szyte a nie 4 szwy

    W ogóle tekst przetłumaczony translatorem totalnie na odpierdol, forma żeńska w kilku miejscach…pracują w mmarocks jeszcze ludzie i czytają w ogóle teksty przed publikacją?

    Już nie chciałem wspominać, że tłumaczenie ogólnie "trochę" kiepskie :muttley:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.