
Paddy Pimblett uważa, że presja pożegnalnej walki w rodzinnym mieście może okazać się zbyt duża dla Dustina Poiriera. Jego zdaniem to Max Holloway ma więcej do zyskania w zbliżającym się pojedynku.
W walce wieczoru nadchodzącej w ten weekend gali UFC 318 Max Holloway postawi na szali swój pas BMF w starciu z Dustinem Poirierem, dla którego będzie to ostatnia wizyta w oktagonie w sportowej karierze. „The Diamond” wystąpi na gali w Nowym Orleanie przed domową publicznością, a następnie odwiesi rękawice na kołek.
Choć Poirier w przeszłości dwukrotnie pokonał Hollowaya, Paddy Pimblett nie sądzi, że i tym razem będzie podobnie. W podcaście Verse Us with Eric Nicksick Pimblett przyznał, że to Holloway wydaje się bardziej zdeterminowany przed tym starciem:
To byłoby ciężkie dla Hollowaya, gdyby dwóch różnych zawodników pokonało go trzy razy. Widziałem, jak mówił coś w stylu: „On dużo mi odebrał, wymierzył mi pierwszą porażkę i zakończył moją serię zwycięstw, więc ja odbiorę mu jego ostatnią walkę”.
Zdaniem zawodnika z Liverpoolu, emocje związane z pożegnaniem i występem w rodzinnym mieście mogą zadziałać na niekorzyść Poiriera:
Myślę, że Holloway jest zmotywowany. Mam szczere przeczucie, że to wygra. Nie wiem czemu. Czasami tak bywa. Dustin walczy u siebie, ostatni raz, wszyscy oczekują, że wygra, ciąży na nim presja. Może wygra, ale mam wrażenie, że to wszystko może zadziałać na jego niekorzyść, mimo że pokonał go już dwa razy.
Gala UFC 318 odbędzie się już w najbliższy weekend, w nocy z soboty na niedzielę (19/20 lipca). Starcie o pas BMF pomiędzy Maxem Hollowayem a Dustinem Poirierem będzie walką wieczoru, a w co-main evencie Paulo Costa zmierzy się z Romanem Kopylovem w wadze średniej.


























No replies yet
...wczytuję komentarze...
Moderator
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/80525/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>