Daniel Cormier już jakiś czas temu zapowiedział, że po ukończeniu 40 roku życia przejdzie na sportową emeryturę. Do dnia urodzin, czyli 20 marca, pozostało jednak nie za wiele czasu, a trener Cormiera, Javier Mendez, uważa iż Daniel nieco przesunie swoje plany.

Nie wiem co teraz się wydarzy. Tak wiele rzeczy dookoła się zmieniło, pojawiły się różne nieprzewidziane sytuacje. Sprawa przejścia na emeryturę zapewne zostanie odłożona. Może na jedną, dwie, trzy walki?

W rozmowie dla serwisu BJPenn.com, Medez dodał, że jego zdaniem Daniel nie wróci już do wagi półciężkiej.

Najlepszym rozwiązaniem jest walka z Brockiem Lesnarem i zakończenie kariery. Zobaczymy jednak co się wydarzy. Moim zdaniem on skończył już z wagą półciężką, więc myślę, że Brock będzie jego rywalem.

Mówiąc natomiast o dalszych planach, trener Cormiera zwrócił uwagę na byłego mistrza wagi ciężkiej, Caina Velasqueza.

Gdy Daniel zwakuje już pas wagi ciężkiej, moim celem będzie sprawienie, że Cain Velasquez odzyska tytuł.

12 KOMENTARZE

  1. Jest tylko jedna sprawa, która do tej pory siedzi w głowie Daniela i śmiem twierdzić, że słowa Mendeza nie pokrywają się z rzeczywistością :jjsmile:

  2. Jak bardzo by tego nie ukrywał i udawał, że to zamknięty temat, to i tak każdy wie, że wpierdol od Jona będzie siedzieć mu w głowie już zawsze.

  3. Jest tylko jedna sprawa, która do tej pory siedzi w głowie Daniela i śmiem twierdzić, że słowa Mendeza nie pokrywają się z rzeczywistością :jjsmile:

    Jak bardzo by tego nie ukrywał i udawał, że to zamknięty temat, to i tak każdy wie, że wpierdol od Jona będzie siedzieć mu w głowie już zawsze.

    Jestem tego samego zdania.

  4. Gdy Daniel zwakuje już pas wagi ciężkiej, moim celem będzie sprawienie, że Cain Velasquez odzyska tytuł.

    Niepoprawny optymista.

  5. Lekko twardnieją mi suty jak wizualizuję sobie ciężki nokaut na Bonesie, ale Panie Danielu: Pan już nic nie musi. Bij się Pan z Lesnarem (tylko brońciepanieborze nie przegraj:wtf2:), zarób parę baniek i odejdź w chwale w stronę wschodzącego słońca jako jeden z legendarnych mistrzów, którego USADA nigdy nie złapała…

  6. Nie miałabym nic przeciwko jakby DC stoczył jeszcze kilka walk w ciężkiej, miejmy nadzieję że tak też się stanie.

    PS: Coco Bones jak chce tej walki to niech idzie do ciężkiej, no chyba że ma jakieś obawy… :dont_be_scared:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.