O ewentualnym powrocie Nicka Diaza do klatki mówi się sporo, na razie jednak nie wiadomo kiedy, gdzie i czy w ogóle starszy z braci Diazów pojawi się jeszcze w walce. Nick nie bił się od 2015 roku, kiedy to przegrał jednogłośną decyzją z Andersonem Silvą. Bój ten szybko jednak został uznany za no-contest z powodu znalezienia w organizmie Silvy drostanolonu oraz androsteronu. Nick z kolei miał w sobie metabolity marihuany.

W sprawie dalszej kariery Diaza wypowiedział się też niedawno jego kolega z maty, Gilbert Melendez, który w audycji You’re Welcome podcast powiedział:

Bardzo chciałbym zobaczyć go ponownie w klatce, ale z informacji, które ostatnio do mnie dotarły, Nick jest na sportowej emeryturze.

Melendez dodał jednak szybko, że wierzy iż Diaz wróci jeszcze pewnego dnia do klatki.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że jeśli ktoś miałby wrócić do walki po przerwie, to taką osobą jest właśnie Nick. Jeśli walka będzie odpowiednia i kontrakt będzie się dobry, to moim zdaniem Nick wróci. Z tego co jednak słyszałem ostatnio, Nick odwiesił rękawice na kołek.

10 KOMENTARZE

  1. Jak to? To ten płacz przed komisją, że odbierają mu jedyne źródło zarobków nie miał żadnego pokrycia w rzeczywistości? Ciężko uwierzyć.

  2. Jak to? To ten płacz przed komisją, że odbierają mu jedyne źródło zarobków nie miał żadnego pokrycia w rzeczywistości? Ciężko uwierzyć.

    Kiedyś to mogło być jedyne źródło dochodu, ale otworzyły się nowe.Generalnie myślę, że jakby zawieszenia w ogóle nie było to jeszcze by powalczyl, a tak mimo że je skrócili, to ten okres w jakim był zawieszony ugasił jakiekolwiek checi

  3. Pamiętam jaka afera była jak dostał 5 lat za zioło i ludzie podpisy zbierali żeby skrócić zawieszenie. Okazuje się, że niepotrzebnie 😉

    Jakby to szybko znieśli to mogłoby coś dać, a po dwóch latach to już się zdążył rozszalec

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.