Mark Goddard

Oktagonowy arbiter Mark Goddard zdradził, dlaczego nigdy nie będzie rozstrzygał walki z udziałem Leona Edwardsa. Podał także powód, dla którego nie zgodził się na sędziowanie rewanżu Israela Adesanyi z Alexem Pereirą.

Sędziowie w oktagonie bywają poddawani krytyce zarówno przez fanów, jak i samych zawodników. Na ich barkach spoczywa przecież spora odpowiedzialność co do losów walki i poszczególnych fighterów. Mark Goddard – jeden z najbardziej popularnych arbitrów – na podcaście Overdogs Podcast opowiedział o swojej pracy, a także zdradził, dlaczego nigdy nie sędziował walki Leona Edwardsa:

Klasyczny przykład: Leon Edwards. Nigdy nie widzieliście, żebym sędziował walkę Leona Edwardsa w UFC i nigdy nie zobaczycie. Dlaczego? Bo byłem pierwszym trenerem MMA Leona Edwardsa. Dawno, dawno temu, kiedy był tylko amatorem. Tutaj wchodzi zdrowy rozsądek, choć nasza więź nie jest duża. Kto by się spodziewał, kiedy Leon wszedł na trening po raz pierwszy jako świeżak, początkujący bez doświadczenia? Teraz spójrzcie na niego.

Mistrz UFC w wadze półśredniej, ale nie zobaczycie mnie w roli sędziego, bo od takich spraw trzymamy się z daleka. Nie chcę żadnej afery oraz nie chcę znaleźć się w kłopotliwym położeniu, kiedy będę musiał podjąć decyzję przeciwko niemu. Więc to działa w dwie strony.

Drugim przykładem, jaki podał Goddard, był rewanż pomiędzy Israelem Adesanyą a Alexem Pereirą. Wcześniej to Goddard sędziował ich pierwszą walkę w MMA na UFC 281 i poddał Adesanyę w piątej rundzie po serii ciosów „Poatana”, choć Adesanya protestował:

Pamiętacie, jak Israel Adesanya walczył z Pereirą po raz drugi w Miami? Specjalnie poprosiłem, żeby nie sędziować tej walki. Dlatego, że myślałem o Izzym. Mamy dobre relacje. Już od tego czasu sędziowałem walkę pomiędzy nim a Seanem Stricklandem, ale wtedy odsunąłem się, bo nie chciałem, żeby Izzy znowu musiał mnie oglądać w szatni przed walką.

Myślałem o nim jako o fighterze. „To jego noc, chodzi o niego samego”. Nie chciałem pokazywać się tam i budzić negatywnych skojarzeń, czy coś takiego.

Teraz Leon Edwards szykuje się do obrony mistrzowskiego pasa przeciw Belalowi Muhammadowi 27 lipca na gali UFC 304 w Manchesterze. Mamy pewność, że tego starcia nie poprowadzi sędzia Mark Goddard. Israel Adesanya z kolei szykuje się do walki mistrzowskiej z Dricusem Du Plessisem na sierpniowej UFC 305.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of zielony666
zielony666

UFC
Heavyweight

18,287 komentarzy 76,574 polubień

Goddard WIEELKIE CHŁOPISKO i do tego fantastyczny sędzia i piękna kariera zawodnicza.

Za walkę Herb Dean (2-3) vs Marc Goddard (7-6) zapłaciłbym nawet 20pln.

Odpowiedz 6 polubień

Avatar of vonski
vonski

Shark Fights
Heavyweight

1,365 komentarzy 4,839 polubień

Za walkę Herb Dean (2-3) vs Marc Goddard (7-6) zapłaciłbym nawet 20pln.

nie-no-tyle-to-nie-wojny-samochodowe-tvn-turbo.jpg

Odpowiedz 8 polubień

Avatar of messifc
messifc

PRIDE FC
Lightweight

6,303 komentarzy 12,794 polubień

Chujowy z niego sędzia, mógłby nikomu nie sędziować i wszystkim by to na dobre wyszło.

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of zielony666
zielony666

UFC
Heavyweight

18,287 komentarzy 76,574 polubień

Chujowy z niego sędzia, mógłby nikomu nie sędziować i wszystkim by to na dobre wyszło.

On w pewnym momencie brał wszystko jak leciało, któregoś weekendu opierdolił 3 gale pod rząd:) wtedy właśnie była epicka decyzja sędziowska w walce Wikłacz-Przybysz.

Marc podobno lubi wypić a to nie pomaga mu pewnie w takiej pracy na akord.

Odpowiedz 1 Like