
Iwo Baraniewski nie jest zaskoczony tym, że Bogdan Guskov nie chciał z nim walczyć. Polak rozumie, że Rosjanin celuje w pas, a ich walka nie przybliżyłaby go do tego celu.
9 maja w Newark podczas gali UFC 328 Jan Błachowicz miał zmierzyć się z Bogdanem Guskovem. Polak wypadł jednak z tego starcia z powodu kontuzji, a propozycję zastępstwa otrzymał Iwo Baraniewski. Polak zgodzi się na ten pojedynek, ale Guskov nie zdecydował się na wzięcie walki z takim zastępcą.
Odpowiadając na pytania fanów, Iwo Baraniewski odniósł się do decyzji Guskova.
Rozumiem go. Nie chciał po prostu gościa spoza rankingu, gdy miał walkę z Jankiem, który jest na czwartej pozycji i to mógł być realny eliminator do pasa. Nie dziwi mnie to, bo można powiedzieć, że ja nie znaczę nic, jeśli chodzi o ranking i jego gonitwę za pasem. Zrozumiały ruch.
Baraniewski jest w trakcie przygotowań do kolejnej walki w UFC. Pojedynek, w którym ma zmierzyć się z Billym Elakaną, jest zaplanowany na 6 czerwca w hali Meta Apex.
Przygotowania idą bardzo dobrze, forma rośnie, waga zaczyna powoli spadać, więc wszystko idzie zgodnie z planem.
Baraniewski jest po dwóch efektownych wygranych w UFC i pozostaje niepokonany w zawodowym MMA. Polak dostał się do organizacji przez program z cyklu Contender Series.



























9 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Vale Tudo Open
Legacy FC Featherweight
UFC Middleweight
UFC Heavyweight
Maximum FC Middleweight
Jungle Fight Light Heavyweight
ONE FC Middleweight
Maximum FC Middleweight
PRIDE FC Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84137/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>