
Francis Ngannou szykuje się do kolejnej walki MMA. Były mistrz UFC jest zdania, że zbudował mocną markę własną i cieszy się, że nie jest ona związana z UFC.
Francis Ngannou wróci do klatki 16 maja w Los Angeles. Podczas gali transmitowanej na Netflixie były mistrz UFC zawalczy z Philipe Linsem.
Przed zbliżającą się konfrontacją Ngannou w rozmowie dla ESPN przedstawił swoje spojrzenie na część kariery, którą spędził w klatce UFC.
Moja kariera w UFC wygląda jak wstęp do książki o mnie. To nie jest nawet rozdział, to jest tylko wstęp do tego, w jakim miejscu jestem teraz. Nie potrzebuję nazwy UFC, nie potrzebuję mówić o sobie „mistrz UFC”, aby funkcjonować. Funkcjonuję jako Francis Ngannou, to jest moja marka. Są zawodnicy, którzy muszę określać się mianem „fighterów UFC”, bo bez tych trzech liter nic więcej im nie zostaje.
Francis Ngannou kilka lat temu pożegnał się z organizacją UFC. Następnie stoczył dwa pojedynki w bokserskim ringu i wywalczył pas mistrzowski organizacji PFL. Niedawno Ngannou również z PFL zakończył współpracę.



























52 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Brutaal Light Heavyweight
UFC Bantamweight
Legacy FC Middleweight
BAMMA Bantamweight
BAMMA Light Heavyweight
BAMMA Bantamweight
Maximum FC Middleweight
M-1 Global Welterweight
UFC Lightweight
Brutaal Featherweight
Jungle Fight Middleweight
Jungle Fight Lightweight
ONE FC Middleweight
Legacy FC Featherweight
UFC Lightweight
Bellator Light Heavyweight
UFC Lightweight
UFC Lightweight
ONE FC Welterweight
Brutaal Light Heavyweight
Vale Tudo Championship
Brutaal Light Heavyweight
Legacy FC Lightweight
PRIDE FC Lightweight
UFC Heavyweight
Oplot Challenge Light Heavyweight
M-1 Global Featherweight
Bellator Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84287/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>