luqe burns

Gilbert Burns, który walczy o to, aby ponownie dojść do starcia o pas wagi półśredniej, zapowiedział, że nigdy nie zmierzy się w oktagonie UFC z Vicentem Luque.

Po wygranej na gali UFC 265 Vicente Luque chce zaatakować szczyt wagi półśredniej UFC. Chce też zawalczyć o pas mistrzowski. Na drugim miejscu rankingu tej kategorii wagowej znajduje się jednak jego kolega z maty Gilbert Burns, który zapowiedział za pośrednictwem mediów społecznościowych, że nigdy nie będzie się bił z Vicentem.

Żeby wszystko było jasne. Vincent jest dla mnie kimś więcej niż przyjaciel, jest moim bratem. Nie ma mowy, żebym z nim zawalczył.

Vincent Luque znajduje się dziś na szóstym miejscu rankingu wagi półśredniej UFC. Po ostatnim zwycięstwie nad Michaelem Chiesą zapewne awansuje w tym zestawieniu. Luque jest aktualnie na fali czterech zwycięstw z rzędu.

Burns w ostatniej walce pokonał na punkty Stephena Thompsona i liczy na to, że niedługo będzie mógł ponownie zmierzyć się o pas z Kamaru Usmanem, z którym przegrał w swoim przedostatnim boju.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

16 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Benny

Brutaal
Light Heavyweight

590 komentarzy 1,018 polubień

''Szkoda'' że przyjaciele bo by teraz zajebista waleczka mogłabyć, Luque to przekot kurde normalnie

Odpowiedz polub

ziomeq

ONE FC
Middleweight

2,489 komentarzy 3,169 polubień

Redakcja chyba lubi Burnsa :lol:

Odpowiedz 1 Like

jd0490

WSOF
Welterweight

3,263 komentarzy 3,363 polubień

Mamed i Materla tez byli przyjaciółmi...

Odpowiedz 3 polubień

vonski

Brutaal
Heavyweight

629 komentarzy 1,072 polubień

Mamed i Materla tez byli przyjaciółmi...

Ale letko.

Odpowiedz 9 polubień

Vvallachia

Bellator
Welterweight

4,401 komentarzy 6,238 polubień

Czyli burns sobie na ts'a jeszcze poczeka

Odpowiedz polub

Raven

Maximum FC
Bantamweight

1,429 komentarzy 3,756 polubień

Mamed i Materla tez byli przyjaciółmi...

Tak, ale bardziej przyjaźnili się z banknotami, które były im niczym bracia.

Odpowiedz 1 Like

SigisMundis

Brutaal
Featherweight

483 komentarzy 660 polubień

Czyli burns sobie na ts'a jeszcze poczeka

Beka z Edwardsa jak po Colbym Luque będzie kolejnym pretendentem do pasa :awesome:

Odpowiedz 4 polubień

Vvallachia

Bellator
Welterweight

4,401 komentarzy 6,238 polubień

Tak, ale bardziej przyjaźnili się z banknotami, które były im niczym bracia.

Banknot brat w wierze Mameda :muttley:

Odpowiedz polub

Vvallachia

Bellator
Welterweight

4,401 komentarzy 6,238 polubień

Beka z Edwardsa jak po Colbym Luque będzie kolejnym pretendentem do pasa :awesome:

I bardzo kurwa dobrze jak po no contest który powinien być DQ na jego niekorzyść i walkę z Diazem którego nie było w rankingu nagle ma ts'a dostać, a teraz zamiast walczyć z kimś z topki woli czekać do 2022

Odpowiedz 3 polubień

T
Trolololo

Jungle Fight
Lightweight

268 komentarzy 145 polubień

Beka z Edwardsa jak po Colbym Luque będzie kolejnym pretendentem do pasa :awesome:

Oby nie,teraz kolej powinna być kolej Edwardsa

Odpowiedz polub

JaPA

Maximum FC
Bantamweight

1,428 komentarzy 705 polubień

Kolej Edwardsa, ale przecież UFC dało mu Diaza, żeby ktoś Anglika w ogóle zauważył, a on spierdolił to po całości i jedyne co wszyscy pamiętają to to jak prawie został skończony.

Odpowiedz 5 polubień

jihaad

UFC
Flyweight

7,865 komentarzy 14,631 polubień

Vincent jest dla mnie kimś więcej niż przyjaciel [...]

Odpowiedz 1 Like

Ludwiczek

UFC
Featherweight

8,428 komentarzy 15,268 polubień

Nasz Mamed walczył nie tylko z przyjaciółmi ale i z braćmi. Dla kibiców. Dla nas! Bierz przykład Burns!

Odpowiedz 2 polubień

cholou92

BAMMA
Welterweight

904 komentarzy 875 polubień

Nasz Mamed walczył nie tylko z przyjaciółmi ale i z braćmi. Dla kibiców. Dla nas! Bierz przykład Burns!

:mamedwhat:

Odpowiedz 1 Like

Sekator

Legacy FC
Heavyweight

2,156 komentarzy 2,785 polubień

Pudzian i Juras tez byli przyjaciolmi....

Odpowiedz polub

Boxerross

BAMMA
Light Heavyweight

983 komentarzy 1,345 polubień

Kolej Edwardsa, ale przecież UFC dało mu Diaza, żeby ktoś Anglika w ogóle zauważył, a on spierdolił to po całości i jedyne co wszyscy pamiętają to to jak prawie został skończony.

Nic dodać nic ująć. Jedynie co mógł zrobić, żeby jeszcze bardziej spierdolić to przegrać, a wygrał tylko dzięki Diazowi który go wtedy nie docisnął

Odpowiedz polub