Jon Jones

Chociaż Jon Jones stoczył trudny i wymagający pojedynek stójkowy z Thiago Santosem podczas gali UFC 239, jest bardzo zadowolony właśnie z tego, że prowadził go w płaszczyźnie, w której jego rywal czuł się najlepiej.

On słynie ze swojej stójki, ze swojego muay thai, a ja walczyłem z nim w płaszczyźnie, w której on czuje się komfortowo. Mam obolałe stopy i nogi, ale cieszę się, że wyszedłem z tego zwycięsko. Jestem dumny ponieważ on dysponuje świetnym kickboxingiem. Stawiłem mu czoła na przestrzeni 25 minut i znalazłem sposób na wygraną.

Jones podczas spotkania z mediami po walce powiedział również, że robił wszystko, aby nie sprowadzić rywala na matę.

Gdybym go sprowadził na ziemię, pokazałbym, że on wygrywa w stójce. Mówię to szczerze, bo czuję, że moja duma pozostała nienaruszona. Ta walka była wielkim wyzwaniem w stójce. Nie chciałem dać mu satysfakcji sprowadzając go na matę. Walczyłem więc w stójce i byłem niezwykle skoncentrowany przez całe 25 minut unikając jego ciosów i wyprowadzając własne. Jestem niesamowicie wdzięczny za możliwość stoczenia takiej walki. Dzięki temu mogłem nauczyć się czegoś nowego, mogłem pracować ciężej i podejść do starcia jeszcze bardziej poważnie. Ta walka była dla mnie świetną lekcją i ostrzeżeniem.

27 KOMENTARZE

  1. No niby pierdoli ale fakt jest taki że z powodzeniem mógł przenieść walkę w każdej chwili do parteru a tam Santos nie miałby za bardzo czego szukać…

  2. Oczywiście, że mógł przenieść walkę do parteru,ale ogólnie nie kupuję tego tłumaczenia. Jakby chciał to by przeniósł i zakończył walkę przed czasem,bo przecież każdy do tego dąży w walce.

  3. Oczywiście, że mógł przenieść walkę do parteru,ale ogólnie nie kupuję tego tłumaczenia. Jakby chciał to by przeniósł i zakończył walkę przed czasem,bo przecież każdy do tego dąży w walce.

    Nie kazdy wpada na koksie, wciaga wagon koki przed walką, rozbija się autem jednocześnie uciekając z miejsca wypadku będąc przy tymnajwiekszym talentem jaki widział swiat MMA, on jest wyjątkowy dlatego musisz wziąść pod uwagę, ze nie bedzie dążył do tego co wszyscy:roberteyeblinking:

  4. Niby tak, ale takie walki Jonny trzeba kończyć. Chociaż od dawna Jon dostosowuje się pod rywala żeby pokazać, że jest lepszy w jego najlepszej płaszczyźnie np w zapasach z Cormierem, boksie z Gloverem czy zapasach z Sonnenem. Tutaj tak po chuju wyszło, ale wierzę, że dalej będzie ogień, a turinabol będzie pulsować. Pamiętajcie, że po "słabej" walce z OSP znokautował DC, a po długiej przerwie skończył Gusa.

  5. Oczywiście, że mógł przenieść walkę do parteru,ale ogólnie nie kupuję tego tłumaczenia. Jakby chciał to by przeniósł i zakończył walkę przed czasem,bo przecież każdy do tego dąży w walce.

    Tu masz rację, każdy dąży zazwyczaj do skończenia ale z drugiej strony Jones nie raz próbował walczyć w pozycji w której lepiej czuje się przeciwnik. W każdym razie jak zauważył murphyMc nikt nie wie co Coco Bonsowi siedzi w głowie…

  6. Weź ty mnie Bones nie wkurwiaj! Masz ciorać innych po oktagonie, masz ich pacyfikować! W ostatnich dwóch walkach nie widziałem mojego Jona Jonesa. Ogarnij się!

  7. Cóż, skoro tak myśli to jego sprawa. Jak by przeniosł walke do parteru i tam wygrał pomyslałbym, że jest inteligentny i ze poprostu potrafi wybrać najlepsze rozwiązanie, by przechylic szale zwycięstwa na swoją strone, a płacz rywala po walce jako by nie chciał się bic w stójce mogł by zwyczajnie kwitować smiechem… wkońcu to mma

  8. Czy ktoś z forum jest na tyle głupi że mu wierzy ?:beczka:

    A jak wytlumaczysz to, ze Bones slynacy z fenomenalnej gry parterowej nawet raz nie sprobowal obalic kulawego rywala? Ja mu wierze chociaz to co robi to przepis na porazke.

  9. Rozwijajac swoja wypowiedz. JBJ mowil, ze jego naroznik byl bardzo spokojny i mowil mu, ze wygrywa walke na punkty (mogli mocno sie przejechac). Dlatego wedlug mnie Jones do konca walczyl w stojce. Gdyby jego ludziki bardziej realistycznie patrzyli na walke i powiedzieli mu, ze wynik jest zagrozony to Santos by lezal na dupie. Nie mam co do tego watpliwosci.

  10. Wziąć

    Chyba nie jest tak zle skoro:

    "W literaturze „wziąść” pojawiało się u Henryka Sienkiewicza i Adama Mickiewicza." :roberteyeblinking:

  11. Czy ktoś z forum jest na tyle głupi że mu wierzy ?:beczka:

    przeciez nie bylo nawet prob obalen, pewnie, ze mu wierze czyli jak by chcial to by probowal. Do tego jeszcze te kolano Santosa i akcja po jednym z jego kopniec po ktorym zaliczyl glebe. Wtedy smialo Jones moglby po prostu na niego wskoczyc, jednak nie zrobil tego…

  12. Chyba nie jest tak zle skoro:

    "W literaturze „wziąść” pojawiało się u Henryka Sienkiewicza i Adama Mickiewicza." :roberteyeblinking:

    czyli jak idziesz do sklepu po pasek mowisz, ze idziesz po kutasa

  13. Chyba nie jest tak zle skoro:

    "W literaturze „wziąść” pojawiało się u Henryka Sienkiewicza i Adama Mickiewicza." :roberteyeblinking:

    :razz:utinlaugh:

    A Jonny GOAT :jjsmile:

  14. Nie wiem ile w tym jego głupoty, dziwactwa, wyjątkowości, ale moim zdaniem pikogramy pulsują coraz słabiej, a jemu lat nie przybywa. W LHW nie ma na niego póki co bata, ale walki w HW, albo z Israelem Afryka Nowa Zelandia mogą być już prawdziwym wyzwaniem dla JJ.

  15. Jeżeli nawet mówi prawdę co biorąc pod uwagę jego zrytą banie i mega ambicje może być prawdą o sam się prosi o porażkę. Ciekawe czy jakby przegrał na 10sek przed końcem walki to by też mówił, że dawał mu walczyć w jego płaszczyźnie bo mu nie chciał dawać satysfakcji….serio? Ryzykować, że gość Ci może odłączyć internet od bazy przez "ileśtam" minut?

    Dobry plan. Nie zabiorę mu giwery, będę przez 25 minut unikać kul.

    Coco Logic.

  16. Prognozy powrotu do oktagonu  Thiago "Marreta" Santos nie brzmią  zbyt optymistycznie.Badanie MRI (rezonans magnetyczny)przeprowadzone po jego pojedynku UFC 239 nie pozostawia złudzeń.

     Możliwe że będzie  to dopiero druga połowa roku 2020. Skala uszkodzenia w obrębie lewego stawu kolanowego zawodnika  jest ogromna. Uszkodzona łąkotka oraz  więzadła poboczne i krzyżowe wymagają pilnej  interwencji chirurgicznej, i odpowiedniego okresu rehabilitacji.

    Źródło:Combate

    Nie wiem czy gdzieś już ktoś wrzucał ale zapodaje

  17. Jeżeli nawet mówi prawdę co biorąc pod uwagę jego zrytą banie i mega ambicje może być prawdą o sam się prosi o porażkę. Ciekawe czy jakby przegrał na 10sek przed końcem walki to by też mówił, że dawał mu walczyć w jego płaszczyźnie bo mu nie chciał dawać satysfakcji….serio? Ryzykować, że gość Ci może odłączyć internet od bazy przez "ileśtam" minut?

    Dobry plan. Nie zabiorę mu giwery, będę przez 25 minut unikać kul.

    Coco Logic.

    A jakie ma wyzwania sportowe w tej dywizji? Może tym się motywuje, gdyby od pierwszego skrócenia dystansu, a trochę ich w tej walce było, wywrócił Santosa, to zamiast kontuzji kolana miałby kontuzję czaszki od łokci na czoło.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.