
Stipe Miocic jest pewny siebie przed rewanżem z Francisem Ngannou i sądzi, że ten nie zostanie mistrzem dopóki Amerykanin będzie występował w oktagonie UFC.
Już w ten weekend na UFC 260 dojdzie do drugiego starcia obu panów w klatce największej organizacji MMA na świecie. Uważany przez wielu za najlepszego ciężkiego w historii Miocic zmierzy się z zawsze niebezpiecznym Ngannou, który do walki mistrzowskiej wejdzie po czterech błyskawicznych wygranych przez KO/TKO. W rozmowie z ESPN aktualny posiadacz tytułu mistrzowskiego wypowiedział się na temat rewanżu z „Predatorem” i zapowiedział, że nie zamierza stracić pasa mistrzowskiego przed zakończeniem kariery w klatce.
Jestem bardziej wydajny, tak ogólnie. Nauczyłem się sporo o moim organizmie. Jestem silniejszy, lżejszy, ale silniejszy. Jestem szybszy. Moja kondycja jest lepsza. Mówią, że nie nauczysz starego psa nowych sztuczek, ale ja czuję, że nauczyłem się ostatnio naprawdę dużo. Nadal się rozwijam dzięki moim trenerom. On też się rozwinął, jest nadal młody i głodny sukcesów, chce coś co jest w moim posiadaniu. Niestety, ja jestem mistrzem i nie oddam tego tytułu. Nie będzie mistrzem dopóki ja nie skończę kariery.


























Przecież Janek to młodszy brat Miocica XD
6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
ONE FC Bantamweight
EFC Africa Middleweight
UFC Bantamweight
Jungle Fight Featherweight
UFC Bantamweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/53422/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>