Podczas weekendowej gali UFC 247 Jon Jones (MMA 26-1-1NC), mistrz wagi półciężkiej organizacji UFC, pokonał Domicka Reyesa (MMA 12-1). Starcie zakończyło się na kartach sędziowskich i wiele osób uważa, że to Reyes powinien był wygrać ten pojedynek.

Zobacz również: Jon Jones pobił rekord legendarnego GSP – Najwięcej zwycięstw w mistrzowskich walkach UFC

Reyes w rozmowie dla serwisu MMAFighting powiedział, że jest zadowolony ze swojej postawy w klatce.

Czuję się dobrze z tym co zaprezentowałem w oktagonie. Nie ważne co sędziowie powiedzieli, ja wyszedłem i wygrałem walkę. Nie mam jednak pasa. Tak już niestety jest, że on nadal jest mistrzem. Muszę więc zrobić to lepiej, spróbować dostać rewanż i skończyć go przed czasem.

Dodał też, że mimo porażki, cieszy się ze sposobu w jaki przegrał.

Zaraz po walce powiedziałem, że wygrałem trzy z pięciu rund i tego zamierzam się trzymać. Nikt nie przekona mnie do tego, że było inaczej. Cóż zrobić ku*wa, nie mogę zmienić decyzji sędziów. To jest naprawdę do dupy. Jestem rozczarowany, ale jestem też dumny z tego co pokazałem. Jeśli miałem przegrać, to przegrałem w najlepszy możliwy sposób.

11 KOMENTARZE

  1. Reyes cioto przestań już płakać jak wierzysz się z mistrzem to musisz pokazać że jesteś lepszy, nie wystarczy się postawić trzeba jeszcze wygrać

  2. Reyes cioto przestań już płakać jak wierzysz się z mistrzem to musisz pokazać że jesteś lepszy, nie wystarczy się postawić trzeba jeszcze wygrać

    No ale jak jest pięć rund i się wygrywa pierwsze trzy to tak jakby się wygrywa…chociaż okazuje się, że nie zawsze.

  3. Reyes wygrał! sedzia to pała! nos bons się kończy, ale Pan Bóg tak chciał, bo tera Janek będzie pierwszym który zgasi światło czarnemu :conorsalute:

  4. On nie jest krul McGregor, żeby ludzi kończyć przed czasem. Kogo on chce oszukać:

    :travolta:razz:rzecież to Reyes chce konczyć przed czasem, a nie Coco.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.