Fot.: Piotr Pędziszewski | MMARocks.pl
Fot. Piotr Pędziszewski / MMARocks.pl

Zbliża się kolejna gala UFC, a wraz z nią dużo emocji, pozytywnych wrażeń i okazji dla zawodników UFC do zarobienia wielkich pieniędzy. Niestety, jak to w sporcie bywa, nie dla wszystkich będzie to udany weekend i z niektórymi fighterami prawdopodobnie będziemy musieli się pożegnać po tej gali. Poniżej lista zawodników zagrożonych zwolnieniem w przypadku porażki:

Paulo Thiago – Thiago poza byciem zawodnikiem, jest również policjantem BOPE i dzięki temu wyróżnia się czymś na tle innych zawodników, szczególnie, gdy walczy w Brazylii. Dodatkowo w całej swojej karierze UFC nie dawała mu lekkich walk i większość toczył z czołowymi zawodnikami swojej dywizji. Niestety fakty są takie, że przegrał 4 z ostatnich 5 walk, w tym dwie ostatnie. Jedyne zwycięstwo zanotował w walce z Davidem Mitchellem. Mimo tego Thiago zawsze wychodzi do walki, i nawet gdyby został zwolniony, to byłby jednym z pierwszych zawodników, po których sięgnęłoby UFC w potrzebie.

Fabio Maldonado – ten zawodnik zawsze daje z siebie wszystko. Kiedy masz możliwość oglądania jego walki, to wiesz, że raczej na pewno nie będziesz się nudził. Niestety na niekorzyść Fabio działa to, że przegrał już trzy walki z rzędu i ma tylko jedną wygraną na koncie w UFC. Kolejna porażka, szczególnie w przypadku przegranej z niżej notowanym Holletem, oznaczać będzie dla niego koniec w UFC.

Roger Hollett –  zawodnik ten przegrał w debiucie z Mattem Hamillem, a sama walka była bardzo słaba. Druga porażka z rzędu sprawi, że Joe Silva skreśli go z listy zatrudnionych.

Jeremy Larsen – po przegranej na finałowej gali TUF 15 dziwnym trafem nie został skreślony z listy zatrudnionych. Dodatkowo borykał się ostatnio z kontuzjami, i jeśli tylko przegra w sobotę, to prawdopodobnie wróci do walk na regionalnych galach MMA.

Lucas Martins – „Mineiro” w pierwszej swojej walce został od razu rzucony na głęboką wodę. Na 17 dni przed walką zgodził się walczyć z Edsonem Barbozą i niestety zapłacił za to porażką przez decyzję. W przypadku drugiej przegranej z rzędu, tak mało znany zawodnik, będzie prawdopodobnie musiał wrócić na mniejsze gale i złapać parę zwycięstw zanim dostanie kolejną szansę.

John Cholish – mimo że ma rekord 1-1, to fakt, iż walczy w przepełnionej wadze lekkiej oraz w przypadku porażki byłaby to jego druga z rzędu – sprawia, że John stoi na ostrzu noża w tej walce. Uratować go może zwycięstwo lub porażka po bardzo widowiskowej walce.

Jussier Formiga – Jeśli przegra z Cariaso, jego bilans w UFC wynosić będzie 0-2.  Niezbyt mocno obsadzona dywizja, w jakiej walczy i fakt, że jest twardym i dość znanym zawodnikom sprawia, iż raczej dostanie jeszcze jedną szansę.

Źródło: Bloodyelbow

7 KOMENTARZE

  1. Wątpie, aby Formiga w razie przegranej wyleciał, artykuł też tak stwierdza, więc po co on w liście zagrożonych? 😀

    Poza tym Martins odklepał po ciosach jak Najman, a nie przegrał decyzją. Inicjatywa fajna, przyjemnie się czyta.

  2. Formiga pewnie nie wyleci, zbyt słabo obsadzona jest ta dywizja. No chyba, że da dupy po całości i Danka dostanie szału, a Silva by ukoić nerwy łysola go wyjebie Mrówkę. Z tych nazwisk tęskniłbym jedynie za Thiago i Maldonado, reszta mnie nie obchodzi zbytnio 🙂

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.