Podczas zbliżającej się gali UFC 208, która odbędzie się 11 lutego, Jim Miller zmierzy się z Dustinem Poirierem. W rozmowie z MMAJunkie Miller przyznał jednak, że jednym z zawodników, z którymi chciałby się w przyszłości zmierzyć jest Conor McGregor.

Moim głównym celem zawsze było walczenie z najlepszymi zawodnikami, dominowanie nad nimi i pokonywanie ich. Nie ma lepszej drogi do walczenia z najlepszym jak walka z panującym mistrzem.  Z przyjemnością przyjąłbym możliwość walki z McGregorem, zrobiłbym to z ogromną przyjemnością. Wiem, że byłbym dla niego trudnym przeciwnikiem. W tej branży jednak nic nigdy nie jest pewne i gwarantowane. Był czas, że mój rekord w UFC wynosił 9-1 i nawet gdybym miał 10-1 nadal nie miałby gwarnacji walki o pas.

Miller zdaje sobie oczywiście sprawę, że ewentualne starcie z Irlandczykiem to na razie pieśń przyszłości, aktualnie skupia się więc na sobotniej walce.

Wiem, że od takiego starcia może ewentualnie dojść za kilka walk, a ja nie jestem typem zawodnika, który siedzi i rozważa co może stać się w 2018 roku. Na razie mam walkę w sobotni wieczór.

16 KOMENTARZE

  1. Może powinien powstać jeden temat:

    "Byłbym chętny na walkę z McGregorem"- lista chętnych zawodników:

    1. Nate Diaz

    2. Jose Aldo

    3. Anderson Silva

    4. Jim Miller

    Przynajmniej nie byłoby co chwilę nowego tematu, tylko krótki update – dodawana byłaby cyferka i nazwisko 😛

  2. Teraz Jim to nieco popłynąłeś 😀

    Dlaczego? Dopóki ma siłę, chce walczyć i podejmować wyzwania, to jak najbardziej niech próbuje. Jeśli mu się uda do tego dojść, to tym bardziej szacunek. Ma jakiś cel, a to jest istotne.

  3. … Z serii: Ja też chce z McGregorem :facepalm:

    Może powinien powstać jeden temat:

    "Byłbym chętny na walkę z McGregorem"- lista chętnych zawodników:

    1. Nate Diaz

    2. Jose Aldo

    3. Anderson Silva

    4. Jim Miller

    Przynajmniej nie byłoby co chwilę nowego tematu, tylko krótki update – dodawana byłaby cyferka i nazwisko 😛

    Ale pierdolicie, co w tym dziwnego że typek chce walczyć o pas swojej dywizji i zostać mistrzem?

    Niektórzy przez nazwisko rudego zapominają jaki jest obecnie układ w LW.

  4. Ale pierdolicie, co w tym dziwnego że typek chce walczyć o pas swojej dywizji i zostać mistrzem?

    Niektórzy przez nazwisko rudego zapominają jaki jest obecnie układ w LW.

    Czy Ja powiedziałem, że jest w tym coś dziwnego? Może Ciebie to nie rusza, ale Mnie wkurwia to ciągłe domaganie się walki z McGregorem przez następnych zawodników THATS IT

  5. Czy Ja powiedziałem, że jest w tym coś dziwnego? Może Ciebie to nie rusza, ale Mnie wkurwia to ciągłe domaganie się walki z McGregorem przez następnych zawodników THATS IT

    A mnie wkurwia, że wszystkim takie pytanie zadają dziennikarze.

  6. Czy Ja powiedziałem, że jest w tym coś dziwnego? Może Ciebie to nie rusza, ale Mnie wkurwia to ciągłe domaganie się walki z McGregorem przez następnych zawodników THATS IT

    Powiedzial jasno ze w przyszłości, za kilka walk. Inna sytuacja gdy mowi o tym Woodley czy Silva. Ale Miller? Chyba w SWOJEJ wadze dąży się do walki z mistrzem, nie?

    Nie mam problemu z tym, gdy zawodnicy LW patrzą w przyszłość i mówią o pojedynku z mcrudym. Naturalna kolej rzeczy. Tak jak slomkowe laski mówiące o wpierdolu na naszej Asiuni. Albo wataha middleweightowych wilków chcących Bispinga : D

  7. Lubię Millera, ale mimo wszystko przy całej swojej niechęci do Irola, muszę uczciwie przyznać że Konar by zbił Jima.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.